10:06
19 czerwiec 2019
środa

Północna.tv

Ty też masz swój głos!

Dolarowiec, Zieleniak i inne - jak miały wyglądać drapacze chmur?

Zamieszczono dnia śr., 2016-06-29 15:56

Urbaniści z czasów PRL chcieli dokonać w Gdańsku wielu zmian. Jedną z nich miało być pojawienie się "drapaczy chmur". Na Facebooku Archiwum Państwowego w Gdańsku zobaczyć można makietę przyszłej wizji miasta. Stworzona została w 1962 r. i zobaczyć na niej możemy przede wszystkim Śródmieście. 

Zniszczone po wojnie, stało się przedmiotem zażartych dyskusji historyków, urbanistów oraz architektów. W makiecie z 1962 r. widzimy plan unowocześniania Śródmieścia. Planowano sieć szerokich arterii komunikacyjnych oraz wysoką zabudowę biurową oraz mieszkaniową. Koncepcje te zrealizowano tylko częściowo. Pozostały jednak po nich plany zagospodarowania przestrzennego, w których chętnie widziano wysokościowce. Jak wyglądały one za czasów PRL?

Olimp jest we Wrzeszczu

Najstarszym drapaczem chmur w Gdańsku jest wrzeszczański Olimp. Budynek został oddany do użytku 31 grudnia 1969 r., po trzech latach budowy. Zaprojektowany przez Stanisława Michela wieżowiec ma 55 m wysokości. W czasach PRL wieżowiec był potocznie nazywany "dolarowcem". Są różne hipotezy tej nazwy. Jedną z nich jest fakt, że mieszkania podczas kryzysu lat 69-70. można było kupić jedynie za "twardą walutę", czyli dolary amerykańskie. Z tego powodu blok zajmowali: marynarze, kelnerzy i... prostytutki.

Inną hipotezą jest nawiązanie do cinkciarzy. Pod "dolarowcem" za czasów PRL odbywała się nielegalna wymiana waluty, często dochodziło też do oszustw. Tym niemniej budynek cieszył się sławą najdroższego mieszkalnego w Polsce. Na 16 piętrze działała kawiarnia Olimp, gdzie podawano najlepsze koniaki. W pokojach na wyposażeniu były: parkiet dębowy, płytki PCW, glazura i terakota w kuchni i łazience; szafy, pawlacze, meble kuchenne, kuchenki gazowe. Inną zaletą mieszkania w "dolarowcu" był Pewex, który się w nim mieścił.

Budowany od chmur

Również "Zieleniak" to budynek niezwykły. Mimo, że wiele osób krytykuje jego kształt i proporcje stał się jednym z symboli Gdańska. Wokół wieżowca codziennie odbywa się ruch uliczny i wrósł on na stałe w miejski krajobraz. Budynek ma wysokość 72 m i 17 kondygnacji. Budowany był w latach 1965-1971 dla Centralnego Ośrodka Konstrukcyjno-Badawczego Przemysłu Okrętowego. Już sama budowa była ciekawostką. Nietypowa, pionierska w Polsce konstrukcja została opracowana przez Zbigniewa Zaborowskiego: do dwóch żelbetowych słupów, stanowiących szkielet budynku, przywieszano, poczynając od góry, kolejne żelbetowe piętra, przeszklone oknami w tonacji zielonej. Ta technologia okazała się jednak droga i nie kontynuowano jej.

Zachodni standard

Hotel Heweliusz powstał, by szybko i sprawnie zagwarantować zagranicznym turystom zachodni standard przy zwiedzaniu Gdańska. Do dzisiaj jest najwyższym i największym pod względem liczby pokoi hotelem w mieście. Zaprojektowany przez Szczepana Bauma i Adama Matonia budynek ma 87 m wysokości z masztami, zaś do dachu jest 70 m. Powstał wyjątkowo szybko. Budowany był w latach 1978-1979. Inwestorem był Orbis. Sam hotel to obiekt siedemnastopiętrowy, posiada 281 pokoi (78 jednoosobowych, 197 dwuosobowych i sześć apartamentów). Co ciekawe, podczas strajków w Stoczni Gdańskiej, w latach 80. XX w., hotel gościł przedstawicieli zagranicznych mediów, którzy relacjonowali poczynania stoczniowców.

 

Zobacz więcej zdjęć: http://strefahistorii.pl/gallery/3829-dolarowiec-zieleniak-i-inne-jak-mialy-wygladac-drapacze-chmur 

 

Piotr Celej

Chcesz być na bieząco z informacjami ze świata historii? Jesteśmy na facebooku polnocnej.tv. Szukaj nas na Twitterze oraz wyślij nam maila. 

Więcej artykułów historycznych na naszym portalu poświęconym historii -  http://strefahistorii.pl/

 
Artykuł na Strefie Historii: 
http://strefahistorii.pl/gallery/3829-dolarowiec-zieleniak-i-inne-jak-mialy-wygladac-drapacze-chmur