13:12
15 Grudzień 2017
piątek

Północna.tv

Ty też masz swój głos!

Kolbudy: Adepci piłki nożnej w akcji. Czy rośnie drugi Lewy?

Zamieszczono dnia czw., 2017-10-12 20:53

Zawsze z dużą satysfakcją informujemy o sukcesach sportowców, którzy umiejętności doskonalą na gminnych obiektach. W swoich grupach wiekowych z powodzeniem rywalizują młodzi piłkarze GKS Kowale oraz GKS Kolbudy. Adepci piłki nożnej szlifują talent pod okiem szkoleniowców, którzy często sami mają za sobą ligową przeszłość. Niektórzy z nich wciąż kontynuują zawodniczą karierę. Nie inaczej jest w przypadku zespołu GKS Kowale z rocznika 2005/2006.

Sześć zwycięstw i zaledwie jedna porażka – tak okazale, po siedmiu kolejkach, prezentuje się dorobek dwunastoletnich zawodników GKS Kowale. Po ostatnim zwycięstwie z rówieśnikami z Długiego Pola nasi piłkarze zajmują drugą pozycję w tabeli.

Zespołem kieruje duet trenerski, który od wielu lat związany jest z gminną piłką nożną. Maciej Sikorski i Marcin Waniuga w swojej zawodniczej karierze zakładali koszulki obu naszych klubów GKS Kolbudy i GKS Kowale. Wcześniej występowali m.in. w drużynie Lechii Gdańsk. W roku 2001 Marcin Waniuga był nawet kapitanem pierwszej drużyny biało-zielonych, która rozpoczynała swój marsz od A klasy do Ekstraklasy. Jako zawodnik walczy obecnie w barwach GKS Kowale o awans do czwartej ligi. Trzymamy kciuki i czekamy na pierwsze po latach gminne derby. 

Wróćmy jednak do naszych młodych piłkarzy GKS Kowale rocznik 2005/2006.

- Drużynę tworzy 28 chłopców, których pasją jest piłka nożna – mówi trener Maciej Sikorski. - Oprócz udziału w pomorskich rozgrywkach ligowych moi podopieczni uczestniczą w wielu turniejach. Największe dotychczasowe sukcesy, to drugie miejsce w żukowskiej lidze futsalu junior, drugie miejsce w turnieju halowym Hurra!Cup , drugie miejsce w Dorszyk Cup w Gdyni czy trzecie miejsce w silnie obsadzonym turnieju Lotos Junior Cup. 

Młodzi piłkarze mają świadomość, że sportowy sukces wymaga ciężkiej pracy i poświęcenia. Szkoleniowcy chcieliby, aby jak największa liczba ich podopiecznych zaistniała w przyszłości w dorosłym futbolu. Nadrzędnym celem, jaki przyświeca młodym trenerom, jest jednak „kształcić i wychowywać młodzież poprzez sport”.

- Chłopcy trenują trzy razy w tygodniu – mówi Maciej Sikorski. – Dodatkowo uczestniczą w zajęciach fitness oraz chodzą na basen. Oczywiście każdy z moich podopiecznych ma marzenia, aby zostać kolejnym Lewandowskim, Grosickim czy Krychowiakiem.

Również kibice w gminie Kolbudy z niecierpliwością czekają na zdolnych wychowanków. Wierzymy, że nawet jeżeli nie zrobią kariery na miarę Ekstraklasy to stopniowo będą zasilać składy „dorosłych” drużyn z naszej gminy. Obecnie, występujący z powodzeniem w czwartej lidze, GKS Kolbudy oraz liderujący w piątej lidze GKS Kowale muszą korzystać ze wsparcia zawodników spoza naszego regionu. Na pocieszenie pozostaje fakt, że byli piłkarze, mający spore doświadczenie w ligowej piłce – już w roli trenerów – z sukcesami szkolą gminną młodzież.

- Wierzę, że powrócą czasy, gdy barw naszych zespołów bronić będą nasi wychowankowie – mówi Pan Michał, kibic z wieloletnim stażem. – Przyjemnie dopinguje się sąsiada czy syna kolegi. Człowiek bardziej utożsamia się z taką drużyną. To chyba najlepszy sposób na poprawienie frekwencji na naszych stadionach.

Nie jest tajemnicą, że droga do poważnej piłki wiedzie m.in. przez turnieje piłkarskie, w których swoje pierwsze bramki zdobywał m.in. Robert Lewandowski. Warto zaznaczyć, że to za sprawą osób bezpośrednio związanych z drużyną GKS Kowale rocznik 2005/2006, w naszej gminie organizowany jest duży turniej piłkarski Perfect Construction Summer Cup. W czerwcowej, drugiej już edycji piłkarskich zmagań, udział wzięło 18 drużyn z całego województwa! Przez dwa dni na boisku w Kowalach rozegrano 60 spotkań, w których uczestniczyło około 200 młodych sportowców. 

- Jest to w tej chwili jeden z największych turniejów piłkarskich organizowanych na Wybrzeżu – mówi Maciej Sikorski.

Wyjazdy, turnieje i sprzęt sportowy wymagają niemałych nakładów finansowych. Gmina udostępnia klubom obiekty, opłaca trenerów i partycypuje w kosztach zakupu sprzętu. Niemałą część wydatków pokrywają jednak rodzice zawodników. 

- Cały czas szukamy firmy, która chciałaby zostać naszym sponsorem tytularnym – mówi Maciej Sikorski.

info+foto: www.kolbudy.pl

K.