22:11
18 Listopad 2017
sobota

Północna.tv

Ty też masz swój głos!

Daewoo MATIZ ma 18 lat - czy dziś warto, go jeszcze kupić?

Zamieszczono dnia czw., 2017-10-19 11:09

PÓŁNOCNA.TV MOTO: Mierzący niecałe 3,5 metra długości Matiz, chociaż większy od swojego głównego konkurenta (Seicento), pod względem ilości miejsca w kabinie oferuje podobny, niezbyt imponujący, poziom. Przestrzeni wystarczy tu dla dwójki dorosłych z dziećmi, a bagażnik (pojemność 167 l) zmieści najwyżej zgrzewkę wody i dwie siatki z zakupami. Żartem można powiedzieć że mniejszy bagażnik ma tylko Porsche 911 (ok. 100 litrów).

To zupełnie jednak wystarcza w przypadku drugiego, trzeciego auta w rodzinie i jako takie Daewoo Matiz sprawdza się świetnie. Podczas jazdy po mieście szybko docenimy jego zwrotność i łatwość z jaką można go zaparkować, jest jednak podatne na wywrotki. Nie powinniśmy oczekiwać ani zbyt wysokiego komfortu jazdy, ani choćby przeciętnego prowadzenia. Pudełkowate nadwozie podskakuje na dziurach i jak wspomniałem mocno przechyla się na zakrętach.

 

Do takiego zachowania na drodze pasuje jedyny dostępny silnik – 51-konna, trzycylindrowa jednostka o pojemności 0,8 litra potrzebuje aż 16,9 s na rozpędzenie Matiza do 100 km/h. Nie powinniśmy przy tym liczyć na szczególnie niskie spalanie – producent mówi o zużyciu paliwa w ruchu miejskim na poziomie 7,1 l/100 km. Teoretyczną alternatywą jest jednostka 1.0 l 64 KM, ale występowała ona tylko na rynkach zachodnich. NIE KUPUJMY JEJ ! - nikt nie ma do niej części, nawet same serwisy Daewoo.

A CO SIĘ PSUJE ?

Problemy sprawia nietrwałe przednie zawieszenie oraz łożyska kół, a także układ hamulcowy. Niesprawne są też często rozruszniki i aparaty zapłonowe. Sam silnik trapią wycieki oleju, awarie termostatu, a nawet problemy z uszczelką pod głowicą. Sporym kłopotem jest niestety rdza, która atakuje zarówno układ wydechowy, jak i niemal całe nadwozie.

Nieco lepiej, niż w przypadku silników, sprawy się mają jeśli chodzi o wyposażenie. Podstawowe Matizy były co prawda pozbawione jakichkolwiek wartych wzmianki elementów (poznamy je po czarnych zderzakach), ale na rynku jest sporo egzemplarzy z elektrycznie sterowanymi przednimi szybami, czy też poduszką powietrzną kierowcy. Przy odrobinie szczęścia natrafimy na topową odmianę, nazwaną, nomen omen, Top. Seryjnie występowała ona z dwoma air bagami, ABSem, wspomaganiem kierownicy, klimatyzacją oraz plastikowym „drewnem” na desce rozdzielczej.

Jeśli chodzi o wspomniane usterki, to Daewoo Matiz jest ich sporo. Wynikają one po części z przeciętnej jakości elementów użytych do wykonania tego samochodu, a po części z dość zaawansowanego wieku najstarszych egzemplarzy. Na szczęście większość z nich można usunąć za grosze.

CZY WARTO KUPIĆ MATIZA ?

Jeśli musimy (śmiech redaktora). Nigdy nie jeżdziłem niczym gorszym, ale doceniam wkład jaki Daewoo wniosło w tą konstrukcje, by była choć trochę nowoczesna. Warto kupić dobrze wyposażony, nie zgnity egzemplarz. Prowadzi się kiepsko, nie jest oszczędny. Ale jest trwały i tani w naprawach. Co więcej ciągle w miare nowocześnie wygląda. Za kwotę 2-3 tys.zł konkurenci będą starsi ale ciut bardziej "cywilizowani.


Bartłomiej Chruściński / Zdj. DAEWOO