18:11
18 Listopad 2018
niedziela

Północna.tv

Ty też masz swój głos!
Zobacz najnowszy film z serii:

O co chodzi z tymi biedronkami?

Zamieszczono dnia czw., 2018-10-11 07:45

Biedronki raczej kojarzą nam się dobrze. Każdy z nas pamięta rymowankę z dzieciństwa”Biedroneczko leć do nieba, przynieś mi kawałek chleba”. Gdy biedronki pojawią się w naszym domu zazwyczaj nie sieje to wśród nas paniki, są to goście, których nie staramy usunąć się za wszelką cenę. Uważamy je raczej za niegroźne i chętnie witamy w naszym ogrodzie bo pomagają nam się uporać choćby ze mszycami. Gdyby ktoś nie bardzo kojarzył jak wygląda biedronka, to popatrzmy na zdjęcie poniżej:

Jednak coraz częściej możemy spotkać coś co się pod nasze, rodzime biedronki tylko podszywa. To chrząszcze (Harmonia axyridis), które nazywają się harlekinem lub biedronką azjatycką i pochodzą z rodziny biedronek. Nie są jednak biedronkami takimi jakie znamy w Polsce. Jest to inwazyjny gatunek i jest bardziej zainteresowany jedzeniem jaj naszych rodzimych biedronek niż mszycami. Potrafią wytwarzać do 5 pokoleń w ciągu roku co sprawia, że szybko się rozmnażają. Mogą również żyć maksymalnie 3 lata. Przeprowadzone badania pokazują, że biedronka azjatycka zagraża naszym rodzimym gatunkom biedronek.

Należy na nie uważać bo mogą one pogryźć nas, nasze dzieci czy zwierzęta domowe. Może to również wywoływać reakcje alergiczne skóry i dróg oddechowych co bywa niebezpieczne dla zdrowia. Objawy nadwrażliwości obejmują: alergiczne zapalenie spojówek, astmę, pokrzywkę i obrzęk naczynioruchowy. Po rozgnieceniu wydzielają bardzo nieprzyjemną woń i pozostawiają plamy trudne do usunięcia, dlatego najlepiej jest je złapać do odkurzacza i wynieść worek do kosza.

W domu najczęściej zobaczymy je jesienią, ale z racji tego, że do tej pory było zimno to nadal możemy je tam znaleźć. Szukają one schronienia i ciepła w ciemnych zakątkach naszych mieszkań. Jeśli je zobaczysz nie należy zwlekać aby nie pozwolić im się rozmnażać. Ich skupiska mogą zawierać nawet tysiąc osobników! Do naszego domu próbują się dostać aby w przyjaznych warunkach popaść w zimową hibernację.

W domu najczęściej zobaczymy je jesienią, ale z racji tego, że do tej pory było zimno to nadal możemy je tam znaleźć. Szukają one schronienia i ciepła w ciemnych zakątkach naszych mieszkań. Jeśli je zobaczysz nie należy zwlekać aby nie pozwolić im się rozmnażać. Ich skupiska mogą zawierać nawet tysiąc osobników! Do naszego domu próbują się dostać aby w przyjaznych warunkach popaść w zimową hibernację.

foto: inquisitr.com/pixabay