02:12
15 Grudzień 2018
sobota

Północna.tv

Ty też masz swój głos!
Zobacz najnowszy film z serii:

De Lamothe-Cadillac - czyli dlaczego Cadillac Allanté jest Francuski?

Zamieszczono dnia śr., 2018-10-31 10:28

Cadillac w Europie nigdy nie miał łatwego życia. Ogromne, pudełkowato-skrzydlate fortece w samym USA sprzedawały się dobrze, może nie rewelacyjnie ale dość dobrze. W Europie żaden specjalnie samochód nie odniósł sukcesu - w ostatniej fazie Europejskiej życia marki General Motors sięgał już po ostateczność... przerabiał nawet Saab'y na Cadillaca by sprzedać cokolwiek.

Niestety Europa nie odrzuciła Mercedesa czy BMW na rzecz Amerykańskiej spuścizny, ale czy do końca Amerykańskiej. Okazuje się, że same korzenie marki sięgają.... Francji. Skąd wzięła się nazwa? To uhonorowanie francuskiego oficera, służącego Ludwikowi XIV, Antoine de Lamothe-Cadillac, który w 1701 założył w Michigan miejscowość o nazwie Ville d'Etroit (czyli dzisiejsze Detroit...).

 

 

Charakterystyczny znaczek Cadillaca również był inspirowany poddanym Króla Słońce, a dokładniej herbem rodziny de Lamothe-Cadillac. O Francuzach dziś jednak nie będzie. Bedzie o Włochach bo oni Cadillaca pokochali. Zwłaszcza mafia lat 80-tych i 90-tych przesiadała się na modele Eldorado, Fleetwood czy Continental. Stanowiły trzon sprzedaży. Jednak, już w latach 70-tych nabywcy chcieli czegoś więcej. Otwarty model Eldorado kojarzył się z podstarzałą gwiazdą porno-biznesu. Klienci otumanieni Mercedesem SL czy Jaguarem XJS chcieli lekkości, zwinności i szyku. W tym celu Cadillac stworzył niesamowite auto - dziś bardzo rzadkie.

 

 

Wyrażenie Allanté jest to neologizm utworzony przez komputer w celach marketingowych. Takie słowo nie występuje w żadnym znanym języku, jednak uznano, że będzie pozytywnie przyjęte przez odbiorców. Projekt nadwozia pojazdu opracowany został we współpracy z włoskim studiem stylistycznym Pininfarina, dzięki czemu udało się osiągnąć współczynnik oporu powietrza Cx=0,34. Wytwarzanie tego wozu było dosyć kłopotliwe: podwozia z produkcji wielkoseryjnej w Detroit dostarczano specjalnie dostosowanymi samolotami Boeing 747 do Włoch, gdzie w zakładzie Pininfarina w Grugliasco w pobliżu Turynu podwozia skracano i zaopatrywano w karoserię wykonaną z niemieckiej stali i stopu aluminiowego ze Szwajcarii. Po odwrotnym transporcie do Detroit wozy wykańczano u Cadillaca w zakładzie w Hamtramck.

 

 

W 1988 roku pojazd doposażony został w regulowane zagłówki oraz opcjonalny zestaw europejskich wskaźników. Rok później do produkcji wprowadzono silnik o pojemności 4.5 l i mocy 200 KM. Przy okazji usprawniono mechanizm zdejmowania dachu. W 1990 roku do sprzedaży wprowadzono wersję ze zdejmowanym sztywnym dachem. W 1993 roku wprowadzono do produkcji silnik 4.6 l o mocy 295 KM. Nigdy ten samochód nie zagroził Mercedesowi SL'owi czy chociażby chętniej kupowanemu w USA Jaguarowi XJS - szkoda, polubiła go za to bardzo... Włoska mafia za wielką wodą. Dziś jest dość tani, a za chwile stanie się mega klasykiem.

 

Bartłomiej Chruściński, zdj. Cadillac