02:12
15 Grudzień 2018
sobota

Północna.tv

Ty też masz swój głos!
Zobacz najnowszy film z serii:

126p i 911: Dwie drogi motoryzacji w Auto Expert Electronic...

Zamieszczono dnia czw., 2018-11-01 22:49

Jak się okazuje, to co widzimy na obrazku, to nie przypadek...

Z miłością do 911 bywa u wielu różnie. Wielu piętnuje to auto, za zbytnie spowinowacenie z Garbusem - ale to banał, który non stop powtarzają przeciwnicy tej legendarnej linni modelowej. Porsche robi 911 od pierwszej połowy lat 60-tych i robią to porządnie. Uważam, że jakiekolwiek pretensje o miałkość modelu są funta kłaków warte. To tak, jak by oceniać to czy Michael Douglas jest dobrym aktorem, albo negować stan wątroby James'a Bonda po tylu latach picia Martini - nie da się, albo nie wypada. Porsche 911 jest w chwili obecnej klasą samą dla siebie, do której inni powinni się dostosowywać. Nowe jego wcielenie przyjęło delikatną operację plastyczną na swoje barki, wszystko wyszło na dobre - jest ekscytująco, jest seksualnie, jest stylowo. Charakterystyczna piękna linia nadwozia - znak rozpoznawczy - pozostał bez zmian i wciąż ma wiele wspólnego z pierwowzorem z 1963 roku.

Powiecie CO TAM PORSCHE... tam w drugim kącie, stoji coś ciekawszego...

Zgodnie z danymi statystycznymi do roku 1978 na polskich drogach było więcej motocykli i motorowerów, niż samochodów osobowych. Sytuacja zaczęła się zmieniać po zakupie przez Polskę licencji na produkcję Fiata 126. Jego umiarkowana cena sprawiła, że w krótkim czasie samochód ten stał się niezwykle popularny.

Ile kosztował „maluch”? Na początku produkcji Fiat 126p został wyceniony na równowartość 30 krajowych pensji, co oznaczało kwotę w wysokości 69 tys. zł. Co więcej, Polska Kasa Oszczędności zaczęła prowadzić zbiórkę przedpłat na ten model.

 

 

Oczywiście samochód był dostępny na tak zwanym „rynku wtórnym” dzięki czemu można było stać się właścicielem tego auta bez oczekiwania na swoją kolej (co mogło trwać nawet kilka lat, a złośliwi twierdzą, że niektórzy z czekających nadal nie otrzymali swojego samochodu). Trzeba było się jednak liczyć ze znacznie wyższą ceną. Sprzedający chcieli początkowo za „auto dostępne od ręki” około 110 tys. zł. Chętnych nie brakowało i to właśnie dzięki nim fani tego samochodu nadal mają w czym wybierać.

Przyznajcie, że widok, który zastaliśmy w Auto Expert Electronic robi wrażenie :)

WIĘCEJ ZDRADZIMY NIEBAWEM ! :)

red. / mat. Auto Expert Electronic