19:10
22 Październik 2019
wtorek

Północna.tv

Ty też masz swój głos!

#MOTOfelieton: Kabriolet to jedyne czego, Ci trzeba do szczęścia!

Zamieszczono dnia sob., 2019-09-14 16:09

Zaraz dostane po głowie od wszystkich tych rodzin z wózkami i siatami z popularnego dyskontu. „Stary, co Ty? z drzewa się urwałeś: kabriolet?” Tak proszę Państwa, kabriolet — rodzaj nadwozia, który jest od samego początku motoryzacji. Tak, pierwszy samochód w historii był kabrioletem. Przypadek? - nie sądzę !

Przestańmy kupować samochody do czegoś, przestańmy myśleć o tym „co trzeba”, „czy zmieści się pralka” albo „czy pomieści 20 kg ziemniaków". Samochody mają sprawiać przyjemność, mają zmuszać do pełnej radości. Kupując sobie SUV'a albo auto z nadwoziem combi z chromowanymi relingami przekazujesz message światu: „Czas umierać, wszystko już jest za mną". Muszę Wam powiedzieć, że prawdziwą radość z posiadania samochodu zdradzają chwile. Jest ich niewiele. Miałem tak ostatnio, gdy pojechałem swoim autem na piękne, kręte drogi w okolicach Mrągowa. Byłem tylko ja, kręta droga, 90-konny silnik (serio, wystarczyło) i mnóstwo uśmiechu i radości z pokonywania każdego zakrętu. Na tym chyba polega życie - kochasz samochody?

 

Nie ważne czy kupisz kabriolet za 5 czy 50 tysięcy. To jedna, wielka rodzina!


Twierdzę też, że kabriolet to najbardziej praktyczne nadwozie z oferowanych. Kurier dzwoni, mówi, że ma do Ciebie paczkę: Pyta, czy możesz do niego podjechać, bo jest na osiedlu kilka kilometrów dalej. Zapomina jednak powiedzieć, że chodzi o dywan 1,4 m x 2,0 m, który kilka dni temu zamówiła okazyjne żona. Nie ma z tym problemu. Trzeba przywieść komodę z IKEI — spoko, jest w paczkach do złożenia. Zmieści się, postawisz je „dęba” na tylnej kanapie. Nowy 40-calowy telewizor? Tak, okazyjnie — ale transport ze sklepu dziś nie wchodzi w grę, nie ma wolnych terminów, a Ty dziś chcesz obejrzeć zremasterowaną "Ekstradycję” w Full HD już wieczorem, bo przecież tak bardzo lubisz Marka Konrada jako "dobrego policjanta" i Lwa Rywina, jako „czarny charakter".

No powiedz, też jak często jeździsz samochodem w 4 osoby? Ile? Do „babci na pączki"? Do rodziców na grilla? Nie. Ja do pracy jeżdżę sam - Ty może pracujesz, tam gdzie Twoja żona. Jakiś czas temu, usłyszałeś, że kabriolet potrzebują specjalnego magika, specjalnej opieki. Włóż to sobie między bajki: To normalne samochody, jasne: dach materiałowy wymaga czasem czyszczenia, co jakiś czas trzeba go zakonserwować niedrogim preparatem. Jeśli należysz do tych „leniwych” - kup sobie model ze składanym, sztywnym dachem. Jest już ich całkiem sporo - zapewniają całoroczną eksploatację, bez obawy o jakieś wyrafinowane czary. Dodatkowo bywa tak, że posiadają całkiem fajny bagażnik. Ważne też, by dopasować kabiolet pod swoje gusta: Kochasz Golfa Mk.1 ? - są świetne, lubisz Niemiecki blichtr? Mercedes SLK, BMW 330 Cabriolet. Kochasz jazdę samochodem? Mazda MX-5 jest dla Ciebie, śmiało też kupuj Toyotę MR2. Chcesz coś prostego? Focus CC czy cała masa Astr czy Peugeotów - śmiało, nie gryzą.

 

Szare drogi powiatu jak śpiewała Maryla? Nie, zależy od samochodu. Nie musisz lubić TEGO - jest mój: ma 20 lat, 90 KM ale mam do niego szacunek. Niech Twój samochód, też na to zasługuje. 

Czy w zimie można jeździć kabrioletem? A w czym widzisz problem — wielu producentów zastosowało w kabrioletach wydajniejsze ogrzewanie. Dachy też nie są tworzone z jednej połaci materiału, jest ich kilka warstw. Na pokładzie w ziemie jest ciepło.

Masz kabriolet — jesteś lanserem? To jakaś mega głupota. Kabriolet może i sprawia, że dla jednej z grup jesteś atrakcyjniejszy dla otoczenia, ale nikt trzeźwo myślący nie oskarży Cię o okradanie swojej babci czy o przesadne zarobki. Tak, otwarcie dachu i ruszenie się na miasto, sprawi, że co druga głowa będzie się w Twoją stronę odwracać. Szukasz braku zainteresowania Tobą? Kup czarnego Golfa, Passata w combi — wtopisz się w tłum. A nie, czekaj... teraz Tiguan i Touran.

Zużycie dachu? Ok, a karoseria u Ciebie się nie zużywa? Współczesne dachy absolutnie nic sobie nie robią z pogody, pomagają w tym odpowiednie specyfiki — sprawiają, że używając ich dwa razy w roku, masz spokój na 365 dni. Boisz się, że Ci jakiś blokers potnie nożem dach? Stary, a nie boisz się, że Ci ten sam koło porysuje samochód gwoździem — to to samo. Na wandalizm nie ma rady. Droższy serwis? „Słońce — kabriolety to auta, które mają zdecydowanie najmniejsze przebiegi". A przy tym zdecydowana większość, to pojazdy, o które każdy właściciel bardzo dba. To rodzaj błyskotki, która musi pozostać w nienagannym stanie jak najdłużej. Kabrioletem jeździ się tylko latem? Kurtyna powietrzna, jaką daje gorące powietrze lecące z nawiewów w połączenie z windshotem (siatka umieszczana za przednimi fotelami, która zapobiega tworzeniu się wiru powietrza wewnątrz kabiny) pozwalają jeździć nawet przy temperaturze rzędu 10 stopni.

 

Latem opalisz się w miejskich korkach, a niebo za miastem wyda Ci się piękniejsze.

Wszystko tak jak w przypadku większości aut sprowadza się do zakupu dobrego egzemplarza. Dlaczego Wam o tym pisze? Bo koniec sezonu to dobry czas na zakupy — kabriolety poza sezonem są wyraźnie tańsze. Swój pierwszy (Astra Bertone) kupiłem dokładnie w pierwszy dzień nowego roku. I bym zapomniał... kabriolet jest najłatwiejszym autem do sprzątania na świecie. Kiedy dach jest złożony, to sama przyjemność. To samo dotyczy wsiadania. Spróbuj zaparkować kabriolet tyłem? Pokochasz TO. Naprawdę nie ma się czego bać. Nie masz garażu? Oprócz braku dachu, kabriolety od kół, po błotniki czy maskę mają taką samą budowę co normalne samochody, które w zimie też stoją przed blokiem. Problemu brak, zakonserwuj dach — jeśli masz go sztywny: patrz punkt 1: brak problemu!


Bartłomiej Chruściński