20:12
9 Grudzień 2019
poniedziałek

Północna.tv

Ty też masz swój głos!

Range Rover Experience Days w Gdańsku: Jeździliśmy Range Roverem Sport SVR

Zamieszczono dnia czw., 2019-11-14 17:24

Angielskie samochody bez wątpienia mają duszę i wierną rzeszę fanów, nie inaczej jest z Range Roverem - kochają go gwiazdy, uwielbiają celebryci. W czwartkowe popołudnie już w mocno jesiennej aurze, skorzystaliśmy z zaproszenia od British Automotive Gdańsk do udziału w Range Rover Experience Days.

Treść zaproszenia była kusząca: 575 koni mechanicznych, V8, pojemność 5 litrów, 4,5 sekundy do setki i prędkość maksymalna na poziomie 280 km/h !

 

 


Range Rover to ciągle fenomen ryku. Producenci budują samochody pod konkretny cel, nie pojedziesz pickupem na tor. Z kolei samochód segmentu A nie da rady sobie z zaspokojeniem potrzeb pięcioosobowej rodziny. Wydaje się, że Anglicy stworzyli samochód, który może być rodzinny, sportowy, spokojnie zjedzie z asfaltu w teren a przy tym wszystkim jest dalej wysublimowany, elitarny i budzi respekt na drodze. Już zwykły Range Rover Sport to model dojrzały, świetnie wyposażony i szalenie dopracowany. Jednak samochód, do którego otrzymaliśmy kluczyki, jest poza wszelką klasyfikacją.
Sylwetka modelu Range Rover Sport z emblematami SVR od razu zdradza, do czego jest to auto. Muskularne przetłoczenia, skrzela na przednich błotnikach, ogromne i piękne w swoim wzorze alufelgi zdradzają, że mamy do czynienia z pierwszoligowym graczem. Tu w tym miejscu, jestem Wam zmuszony zdradzić, co oznacza emblemat SVR, który czasami trafia na ciekawe modele Range Rovera. Zaprojektowany i opracowany przez dział Special Vehicle Operations (SVO) - centrum doskonalenia osiągów i wyposażenia najwyższych, luksusowych wersji Land Rovera  Range Rover Sport SVR to najszybszy SUV w historii – i w zasadzie tyle powinno wystarczyć. Nie może – to jak ten samochód się zachowuje, jak w piękny; wręcz romantyczny sposób pieści kierowcę podczas jazdy, jest nieporównywalny z żadnym innym modelem.

 

 

 

Mam odniesienie, gdyż jeździłem „zwykłym” Range Roverem Sportem podczas jednej z imprez British Automotive Gdańsk i samochód przypadł mi do gustu, model Sport SVR – zawładną moim umysłem. Ten samochód z odważnym, asertywnym stylem i ekscytującymi osiągami wzbudza emocje, jak żaden inny Land Rover. To piękne, w jak czysty, purystyczny sposób zaznacza swoje istnienie.


Pamiętacie 1-wszego "Sporta"? Bazował jeszcze na Discovery, marka jednak od tamtego czasu mocno dopieściła swoją linię stylistyczną i Range Rover Sport to prawdziwy arystokrata. Do jazdy testowej udostępniono model, w pięknej konfiguracji kolorystycznej Firenze Red. Ogromna maska wykończona została przyciągającym wzrok, odsłoniętym włóknem węglowym, mocno podkreślając sportowy charakter modelu SVR - to nie jest krzykliwe, sposób w jaki ta maska jest wykończona jest w piękny sposób dyskretny, choć wyzwala moc. Szeroka gama wyposażenia dodatkowego zapewnia wysoki stopień personalizacji. Są tu lekkie 22” koła SVR ze stopu aluminium i nowe, czerwone lakierowane zaciski hamulców. Całość dopełniają nowoczesne reflektory Pixel LED ze światłami do jazdy dziennej LED. To, co jednak najbardziej przypadło mi do gustu to… Zintegrowane, cztery końcówki układu wydechowego wraz z funkcją Active Exhaust zapewniają wyjątkowy, gardłowy dźwięk silnika. Range Rover Sport SVR pięknie śpiewa!

 

 

 

Szybko przechodzimy do wnętrza. Na pokładzie obłędne fotele, z fenomenalnym profilowaniem. Siedzenia SVR Performance, wykończone skórą Windsor już w standardzie są ogrzewane. Za dopłatą oferują także chłodzenie. Unikalna, sportowa kierownica ma wykończenie dopasowane kolorystycznie do wnętrza, ozdobionego logotypami SVR. Litery SVR wytłoczono również na zagłówkach i podkreślono w środkowym panelu deski rozdzielczej, są również ukryte za drzwiami na słupku B.
Agregat, który to wszystko napędza? 5-litrowe V8 o mocy 575-koni mechanicznych nie dostaje zadyszki. Pod dostatkiem mamy też tu momentu obrotowego: jest go tu 700 Nm! Osiągi imponują, jak na rozmiar samochodu: 4,5 sekundy do „setki” oraz 283 km/h prędkości maksymalnej zniewala. Zawieszenie ma kilka charakterystyk, Nam najbardziej do gustu przypadła ta „sportowa”. Zużycie paliwa nie jest bardzo ekstremalne, producent podaje, że średnio SVR powinien spalić około 12,5 l/100 km. Arystokrata prowadzi się jak po sznurku.

Aaaa… tu zawsze w tym miejscu wszyscy podają cenę, ja też ją przytoczę, bo wydaje mi się, że w tym przypadku jest bardzo okazyjna: 857 tys.zł. Auto do jazdy testowej udostępnił British Automotive Gdańsk

Autor i zdjęcia: Bartłomiej Chruściński.