19:08
8 Sierpień 2020
sobota

Północna.tv

Ty też masz swój głos!

Kolbudy: Kozy w tarapatach

Zamieszczono dnia czw., 2020-07-09 08:12

Strażnicy Gminni z Kolbud nie po raz pierwszy zostali wezwani na pomoc zwierzętom. Tym razem zgłoszenie pochodziło z Czapielska, gdzie - nie wiadomo skąd - pojawiły się... trzy kozy. Co ciekawe, zwierzęta zlokalizowano w okolicy tamtejszych ośrodków wczasowych.

Do rogatych wędrowców przemierzających leśne ścieżki nie przyznawał się żaden z okolicznych gospodarzy. Kozy nie były w najlepszej kondycji. Na miejsce wezwano więc weterynarza, z którym współpracuje nasz samorząd.

- Na miejscu zastaliśmy jedną dużą kozę oraz dwa małe koźlątka – relacjonują nasi strażnicy.  - Stwierdziliśmy także, że zwierzętom tym, prawdopodobnie celowo, wypięto z uszu znaki identyfikacyjne, pozwalające na odnalezienie ich właściciela. Ponieważ wymiona dużej kozy wykazywały wizualne oznaki chorobowe poprosiliśmy o pomoc lekarza weterynarii, który potwierdził nasze przypuszczenia.  Były to prawdopodobnie zmiany nowotworowe. Zwierzę kwalifikowało się do pilnego leczenia i takie otrzymało. 

Ponieważ zaszło także podejrzenie znęcania się nad zwierzętami, poprzez ich porzucenie, bez zapewnienia im niezbędnej wody i pokarmu oraz pomocy weterynaryjnej, o sprawie powiadomiono również Komisariat Policji w Kolbudach. Na miejscu sporządzono również dokumentację fotograficzną.

Straż Gminna w Kolbudach po zabezpieczeniu zwierząt podjęła próbę znalezienia dla nich opieki i odpowiednich do koniecznej kuracji warunków. Z pomocą pospieszyli pracownicy schroniska dla zwierząt „Znajdź psu dom”, którzy zgodzili się przyjąć i leczyć dorosłą kozę oraz jedno z koźlątek. Trzecie zwierzę, które znajdowało się w najlepszej kondycji fizycznej, trafiło do nowego domu w miejscowości Pogorzała Wieś.

Warto odnotować, że nie był to pierwszy przypadek udzielenia pomocy zwierzętom przez gminnych mundurowych. W przeszłości strażnicy byli już wzywani przez mieszkańców m.in. do kontuzjowanego bociana, żurawia czy mocno osłabionej sarny, która zbłądziła na prywatnej posesji. Strażnicy bywają też często proszeni o pomoc bezpańskim psom. Dzięki ścisłej współpracy SG Kolbudy ze służbami weterynaryjnymi wszystkie zwierzęta mogą liczyć na fachową pomoc medyczną.

info/foto: www.kolbudy.pl