14:08
13 Sierpień 2020
czwartek

Północna.tv

Ty też masz swój głos!

#MOTO: Zmatowiałe reflektory - to spory problem!

Zamieszczono dnia czw., 2020-07-23 13:48

Zmatowiałe reflektory samochodu to nie tylko problem natury estetycznej, ale i przyczyna gorszej widoczności w nocy. Zamiast jednak wydawać duże kwoty na nowe lampy, można je zregenerować.

Klosze lamp samochodowych wykonane są z tworzywa sztucznego, które jest bardzo podatne na zarysowania, odpryski, a z czasem plastik utlenia się, żółknieje i matowieje. Przyczyną tych ostatnich zjawisk może być działanie chemii, w tym choćby preparatów na owady, a także promieniowanie UV.

Zniszczone klosze nie dość, że wyglądają źle i nieestetycznie, to jeszcze w dużym stopniu pogarszają widoczność. Duża część światła jest zatrzymywana przez zmatowiałą i zarysowaną powierzchnię, przez co nocą droga będzie słabo oświetlona.

Co zrobić w tej sytuacji? Pierwsze i najbardziej kosztowne wyjście, to oczywiście zakup nowych lamp. We współczesnych samochodach mają one zmyślne kształty, a ceny szybują w okolice od kilkuset do tysiąc kilkuset złotych.

Druga metoda jest tańsza. Można na własną rękę szukać lamp używanych, pozostałych po zezłomowanych, powypadkowych samochodach. To dobry sposób, choć wiąże się ze żmudnym szukaniem tych właściwych, a dodatkowym problemem jest dobranie odpowiedniej wersji, kiedy dany rocznik przechodził face lifting zmieniający kształt lamp.

Trzeci sposób to użycie zamienników. Te jednak, jak to zamienniki, nigdy nie będą tak dobre, jak oryginalne. Istnieje też ryzyko, że jakość tych elementów będzie słaba.

Regeneracja zmatowiałych reflektorów
Czwarte wyjście z sytuacji to regeneracja powierzchni, której koszt ogranicza się do zakupu odpowiednich preparatów i poświęconych na to roboczogodzin. Jak się za to zabrać?

Na początek dokładnie oczyść powierzchnię lamp, pamiętając o usunięciu wszelkich drobinek piasku, błota, kurzu czy smoły drogowej. W przeciwnym razie nieodwracalnie zniszczysz reflektor.
Zabezpiecz okolice lamp, żeby podczas szlifowania czy w czasie nakładania środków ściernych nie uszkodzić lakieru.
Użyj drobnego papieru ściernego o gradacji 1200 i mocząc go nieustannie w wodzie, przeszlifuj powierzchnię, doprowadzając do jej zmatowienia. Wyrówna to wszelkie rysy.
Teraz użyj drobniejszego papieru, np. 2500 i powtórz czynności.
Na wysuszoną powierzchnię nałóż pastę polerską. Weź miękką szmatkę i poleruj klosz aż do skutku. Jeśli nie jest tak, jak tego oczekujesz, powtórz szlifowanie i wypoleruj lampę ponownie.
Zmatowiałe reflektory a pasta do zębów
W internecie krążą porady dotyczące polerowania matowych lamp z użyciem pasty do zębów. Czy to skuteczne? Wszystko zależy od stopnia uszkodzenia powierzchni. Jeśli mówimy o powierzchniowym, niewielkim zmatowieniu, to może się udać.

Najlepiej użyć do tego pasty wybielającej lub takiej, która zawiera sodę. Wystarczy nałożyć warstwę pasty na powierzchnię i wsmarować ją w reflektor miękką szmatką albo szczoteczką - na przykład taką do zębów, o miękkim włosiu.

Po tym zabiegu wystarczy umyć lampę, na przykład płynem do mycia szyb i gotowe. Jeśli nie zadziała, wykonaj szlifowanie z użyciem papieru i pasty polerskiej.

Jazda z matowymi i porysowanymi reflektorami to jak proszenie się o nieszczęście. Tymczasem wystarczy poświęcić kilkanaście minut i niewielką sumę pieniędzy, żeby cieszyć się lampami, które będą wyglądały jak nowe. To nie tylko ładnie się prezentuje, ale przede wszystkim zapewnia większe bezpieczeństwo nocą.

Red. / Mat. prasowy