
W dorobku Carla Fabergé znajdują się dzieła, które do dziś wyznaczają standardy kunsztu jubilerskiego. Obok słynnych jaj imperialnych szczególne miejsce zajmuje seria zamówiona przez rosyjskiego przemysłowca Aleksandra Kelcha. Jednym z jej najciekawszych przykładów jest jajo Fabergé „Szyszka sosnowa” z 1900 roku – obiekt, który łączy wyrafinowaną estetykę z technologiczną precyzją i bogatą symboliką.
Materia, światło i symbol
Jajo zostało wykonane ze złota i srebra, zdobionych diamentami o szlifie rozetowym oraz brylantami. Powierzchnię pokrywa półprzezroczysta emalia w niepowtarzalnym odcieniu błękitu, nałożona na giloszowane tło – technikę charakterystyczną dla warsztatu Fabergé i jego mistrza Michała Perchina – pozwalającą uzyskać efekt głębi i gry światła.
Forma jaja – stylizowana na szyszkę sosnową – oczywiście nie jest przypadkowa. Całość konstrukcji mierzy dokładnie 9,5 cm. Na jednym z końców umieszczono cztery diamenty w kształcie płatków, tworzące czterolistny motyw (quatrefoil), wewnątrz którego widnieje data „1900”.
Przeciwległy biegun zdobi gwiazda z diamentów o szlifie rozetowym, otaczająca większy diament portretowy. Pod nim znajduje się później dodana miniatura młodej kobiety, utożsamianej z cesarzową wdową Marią Fiodorowną. Pierwotnie jednak znajdował się tu monogram „B.K.” (Barbara Kelch), co – po jego usunięciu – doprowadziło do błędnego przekonania, że jajo było darem carskim.

Mistrz złotnictwa Fabergé
Za wykonanie jaja odpowiadał Michał Perchin – jeden z najwybitniejszych mistrzów pracujących dla Fabergé. Jego prace wyróżniały się nie tylko perfekcją wykonania, ale także zdolnością integrowania mechaniki z formą artystyczną.
„Szyszka sosnowa” jest tego doskonałym przykładem – to nie tylko przedmiot dekoracyjny, lecz także precyzyjny mechanizm skrywający zaskakującą niespodziankę.
Mechaniczny cud w miniaturze
Wnętrze jaja otwiera się, odsłaniając aksamitną komorę, w której umieszczono miniaturowy automat: indyjskiego słonia z poganiaczem (mahoutem). Figurkę wykonano z oksydowanego srebra, złota i kości słoniowej, a także ozdobiono emalią w odcieniach czerwieni i zieleni oraz diamentami.
Słoń wyposażony jest w mechanizm nakręcany oryginalnym złotym kluczykiem. Po jego uruchomieniu porusza się powoli do przodu, przenosząc ciężar ciała z boku na bok, jednocześnie ruszając głową i ogonem. Na jego bokach znajdują się diamentowe oprawy – jedna z nich skrywa otwór na kluczyk.

Obecność słonia jako niespodzianki dodatkowo przyczyniła się do nieporozumień dotyczących pochodzenia jaja. Zwierzę to pojawia się bowiem w herbie Danii, a Maria Fiodorowna to wszak duńska księżniczka Dagmar, która przeszła na prawosławie by zostać żoną przyszłego cara. Fabergé jednak wykorzystywał już wcześniej motyw słonia – m.in. w jaju „Diamond Trellis” z 1892 roku – oraz planował jego użycie w niedostarczonym jaju brzozowym z 1917 roku (za które jednak car Mikołaj II fakturę zapłacił).
Między mitem imperialnym a rzeczywistością
Przez pewien czas „Szyszka sosnowa” uchodziła za jajo imperialne. Dziś wiadomo jednak, że było to trzecie jajo z serii kelchowskiej – wykonane na Wielkanoc 1900 roku jako prezent Aleksandra Kelcha dla żony Barbary.
Fakt, że poziom wykonania dorównuje najlepszym jajom carskim, ma istotne znaczenie interpretacyjne. Pokazuje bowiem, że Fabergé utrzymywał najwyższe standardy niezależnie od klienta – nawet jeśli nie należał on do rodziny Romanowów, Jusupowów czy innych gałęzi rosyjskiej arystokracji, a był po prostu bogatym przedsiębiorcą.
Losy kolekcjonerskie
Historia obiektu po opuszczeniu Rosji odzwierciedla losy wielu dzieł sztuki z epoki carskiej. W 1920 roku jajo znalazło się wśród sześciu jaj kelchowskich sprzedanych przez dom Morgan w Paryżu, a następnie trafiło do galerii A La Vieille Russie.
W 1928 roku zostało sprzedane amerykańskiemu nabywcy, rozpoczynając wieloletni okres obecności w prywatnych kolekcjach w Stanach Zjednoczonych (1929–1989).
Przełom nastąpił w 1989 roku, gdy na aukcji Christie’s w Genewie jajo zostało zakupione przez Daniela Grossmana działającego w imieniu Joan Kroc – wdowy po Ray Kroc, związanym z McDonald’s.
W 1997 roku obiekt ponownie wystawiono na aukcji Christie’s w Nowym Jorku. Szacowana cena wynosiła od 3,5 do 4,5 miliona dolarów, jednak najwyższa oferta – 2,8 miliona – okazała się niewystarczająca i jajo nie zostało sprzedane.
Arcydzieło prywatnej kolekcji
Dziś „Szyszka sosnowa” pozostaje w prywatnej kolekcji w San Diego. Choć niedostępna dla szerokiej publiczności, uchodzi za jedno z najbardziej niezwykłych dzieł Fabergé – zarówno pod względem technicznym, jak i artystycznym.

To obiekt, który doskonale ilustruje ideę luksusu przełomu XIX i XX wieku: połączenie rzadkich materiałów, mistrzowskiego rzemiosła i wyrafinowanej symboliki. W niewielkiej formie zamknięto tu nie tylko kunszt epoki, ale także jej fascynację mechaniką, egzotyką i ukrytym znaczeniem przedmiotów.
O pozostałych jajach Faberge poczytasz tu:
https://www.strefahistori.pl/article/6774-faberge-jajo-z-klatwa-pamiec-azowa
https://strefahistori.pl/article/6333-faberge-bursztynowe-jajo-na-milenium-gdanska
https://strefahistorii.pl/article/6332-faberge-zaprojektowane-przez-kobiete
https://strefahistorii.pl/article/7135-faberge-jajo-brzozowe-i-faktura-dla-pana-mikolaja-romanova
https://strefahistorii.pl/article/6330-faberge-skad-sie-wziely-jaja

