
„Duch i Mrok” – pod takim tytułem w 1996 roku Stephen Hopkins wyreżyserował film z Michaelem Douglasem i Valem Kilmerem. film był oparty na faktach – dwa lwy, uznawane za demony, zabiły ok. 100 osób. Przez wiele lat nikt nie wiedział dlaczego. Dopiero nowatorska technika badań genetycznych całkiem niedawno ujawniła powód dlaczego polowały na ludzi.
Duch i Mrok to słynne afrykańskie lwy ludojady znad Tsavo. Pamiętamy je z kina jako dwa potężne lwy z okazałymi grzywami, godne tytułu ludojada – retrorecenzję znajdziecie TU. A gdy spojrzymy na gablotę chicagowskiego muzeum, w której stoją – zdają się całkiem niepozorne i nieco dziwaczne – bo łyse? I to te straszliwe ludojady? Otóż tak.
Gdy w dzisiejszym parku narodowym Tsavo ruszyła budowa linii kolejowej prowadzącej przez rzekę Tsavo, mającej połączyć Mombasę z Nairobi, zaczęły się ataki lwów na ludzi. Brytyjska Kompania Wschodnioafrykańska ustaliła, że za kolejne zniknięcia odpowiadały dwa lwy. Oficjalnie podano, że w marcu-grudniu 1898 roku drapieżniki w sumie zabiły 28 osób. Podpułkownik John Patterson twierdził jednak, że liczba ofiar sięgnęła 100 – film z 1996 roku niewiele odbiega od prawdy.
Teren budowy stał się miejscem jak z horroru. Zapanowała psychoza. Robotnicy odmawiali pracy, bo każdej nocy dwa lwy, pożerały kolejne osoby. Porywały ludzi z łóżek, nie bojąc się ognisk, krzyków i wystrzałów. Nic nie robiły sobie z kolczastych ogrodzeń, wdzierały się nawet do budynków. Atakowały jednocześnie z różnych kierunków, urządzały zasadzki na ofiary. Uznano je za demony i zemstę duchów za niszczenie sawanny brytyjską koleją.
Nawet grupa Masajów, wyspecjalizowanych w polowaniu na lwy, była bezradna. Dopiero John Patterson, ryzykując życie, 9 grudnia 1898 roku zaczaił się w nocy na drzewie i oddał śmiertelny strzał. Drugi lew zginął jeszcze przed końcem roku.
Wypchane lwy trafiły do Muzeum Historii Naturalnej w Chicago. W końcu zdecydowano się przeprowadzić badania genetyczne ich włosów. Jak czytamy na łamach „Current Biology”, poza ludźmi, lwy miały w diecie także zwierzęta kopytne, ale w pewnym momencie życia nagle przestawiły się na dietę bogatą w robotników. Dlaczego?
Jeden z lwów miał ślady kopnięcia, przez żyrafę lub bawołu. Czy z powodu urazu lew nie mógł polować na duże zwierzęta? Oba lwy miały też zęby w dość kiepskim stanie, łamliwe i toczone przez infekcję. To oznaczało, że lew nie miał pewnego chwytu i mógł odczuwać ból. Mogła to być przyczyna poszukiwania, przez spokrewnione ze sobą lwy, łatwiejszych ofiar i późniejszego ich niedojadania (zwłoki znajdowano często jedynie nadjedzone – i to też pokazano w filmie).
Badana dowiodły, że Duch i Mrok to bracia posiadający odziedziczony po matce genom mitochondrialny. I to bracia polujący niemal wyłącznie na ludzi. Przez lata sądzono, że być może samce pozbawione stada i lwic, zdecydowały się na łatwy pokarm jakim byli robotnicy na budowie kolei. Badacze są jednak zdziwieni jak te dwa lwy wyspecjalizowały się w tropieniu ludzi, co jest zaskakujące nawet u zwierząt ludojadów.
Tu z odpowiedzią może przyjść smutna historia samego miejsca. Przez okolice parku Tsavo prowadziła trasa transportu niewolników w drugiej połowie XIX wieku (pomimo oficjalnego zakazu handlu), na której pozostawiano słabych i chorych ludzi, którzy stawali się łatwą zdobyczą dla lwów. Ocenia się, że rocznie pozostawiano tam około 80 000 żywych i martwych niewolników. I nie zapominajmy, że na początku lat 90. XIX wieku wystąpiła w regionie epidemia czarnej ospy – ofiary zakopywano w bardzo płytkich grobach, albo w ogóle nie chowano – pod dostatkiem było zatem ludziny – a skoro dostępny jest łatwy łup, po co się wysilać?

Chociaż Duch i Mrok to samce, są pozbawione grzyw jak lwice. Okazałe grzywy lwów są tak naprawdę charakterystyczne dla zwierząt trzymanych w niewoli. W naturze, z powodu diety i wycierania o zarośla, lwie grzywy nie przypominają tych z „Króla Lwa”. Brak grzywy u tych dwóch ludojadów mógł wynikać z zaburzeń hormonalnych. I to hormony mogły spowodować u lwów zwiększoną agresję. Okazało się również, że Duch i Mrok były lwami troskliwymi. Zbadano włosy znalezione między ich zębami i potwierdzono, że były to m.in ich własne włosy – a przecież z sobą nie walczyły. Duch i Mrok troszczyły się o siebie i wzajemnie się pielęgnowały.
Genetyczna analiza włosów wykazała, że te dwa lwy przybyły do Tsavo z naprawdę daleka. W ich zębach znaleziono włosy antylop gnu, których populacja żyła ok. 80 kilometrów od miejsca, gdzie Duch i Mrok polowały na ludzi. Być może do podróży zmusił je brak zwierząt kopytnych do jedzenia. Naukowcy przypominają o epidemii choroby wirusowej, która dziesiątkowała stada gnu i bawołów w Kenii pod koniec XIX wieku. W zębach lwów znaleziono włosy zwierząt z regionu, gdzie bawoły były przetrzebione przez chorobę.
Tyle genetyka. A co o lwach z Tsavo mówią obserwacje badaczy?
Przez wiele lat wiedza na temat zachowania lwów opierała się na obserwacjach prowadzonych w ogrodach zoologicznych i Parku Narodowym Serengeti w Tanzanii. Wydarzenia z Tsavo zwróciły uwagę badaczy na dwa elementy: nietypowa specjalizacja pokarmowa (ludzkie mięso) i brak grzywy u samców-ludojadów (obydwa zastrzelone lwy były dojrzałymi 8–10 letnimi samcami).
Kierujący pracami Tsavo Research Project Bruce Patterson z Muzeum Historii Naturalnej w Chicago wykazał, że brak grzywy jest powszechnie spotykaną cechą samców występujących w tym – słabo dotąd poznanym – regionie Kenii. Większość z nich wcale nie ma grzywy lub ich grzywa jest szczątkowa. Dotychczas brak jednoznacznego wytłumaczenia tej anomalii. Stwierdzono, że warunki środowiska, a dokładniej temperatura otoczenia oraz dieta mają wpływ na wielkość i kolor grzywy. Badacze przypuszczają, że zanik, czy też brak wzrostu grzywy u dorastających samców ma związek ze strukturą stada. W Tsavo stwierdzono tylko jednego samca i 7–8 samic w każdym z obserwowanych stad, podczas gdy na innych terenach w stadach żyją koalicje od 2–4 samców, a na każdego z nich przypada średnio do 6 samic.
Od wydarzeń z 1898 roku nie notowano kolejnych ludojadów w rejonie Tsavo. Nagminne natomiast stało się atakowanie przez lwy stad hodowlanych w tym rejonie, w okresie suszy, kiedy naturalne w tym regionie źródła pokarmu lwów – gatunki kudu i impala – ulegają rozproszeniu. Lwy dokonały większości (85,9%) z 312 ataków zakończonych zabiciem 433 sztuk żywego inwentarza stwierdzonych na przestrzeni 4 lat. W tym samym czasie Kenya Wildlife Service zanotował 6 przypadków ataków na ludzi, z czego dwa śmiertelne. Na całym terytorium otaczającym park lwy dokonują dziennie średnio jednego ataku na żywy inwentarz.
Źródło: CNN, Earth.com, Zielona Interia, Current Biology, Smithsonian Magazine, LiveScience, The Field Museum, wikipedia

