poniedziałek, 25 października, 2021

Pół wieku temu zaczęła się odbudowa Zamku Królewskiego

foto/Narodowe Archiwum Cyfrowe

17 września 1971 r. położono – nieoficjalnie – pierwszą cegłę na placu odbudowy Zamku Królewskiego w Warszawie. Uroczystość odbyła się wbrew komunistycznym władzom państwowym, które zakazały zorganizowanie wydarzenia w dniu przypominającym datę agresji Związku Sowieckiego na Polskę.

Na terenie zajmowanym do 1944 r. przez Zamek Królewski trwały prace archeologiczne, które były wstępem do jednej z największych rekonstrukcji zabytku w historii. Po niemal ćwierć wieku spełniały się plany odbudowy przygotowywane już w czasie II wojny światowej.

W okres niepodległości Zamek Królewski wkraczał zaniedbany i niemal niewykorzystany. Jeszcze pod niemiecką okupacją w czasie I wojny światowej podjęto pierwsze, niewielkie prace rekonstrukcyjne. Renowacja była kontynuowana przez niemal całe okresie międzywojenne. Dokonywano także obszernej dokumentacji wnętrz, która okazała się bezcenna kilkadziesiąt lat później. U progu II wojny światowej Zamek był okazałą i zadbaną rezydencją prezydenta RP.

6 września 1939 r. Zamek na zawsze został opuszczony przez prezydenta RP i urzędników jego kancelarii. W tym samym czasie rozpoczęto ewakuację najcenniejszych zbiorów, między innymi urny z sercem Tadeusza Kościuszki, która znalazła się w archikatedrze św. Jana.

17 września, w tak zwaną „czarną niedzielę”, w wyniku jednego z największych niemieckich bombardowań, pożar ogarnął strych oraz hełmy wież Zygmuntowskiej i Władysławowskiej. W ratowaniu zabytków brali udział żołnierze, cywilni ochotnicy, strażacy, pracownicy Muzeum Narodowego oraz Zamku z kustoszem Kazimierzem Broklem i prof. Stanisławem Lorentzem. W czasie ewakuacji trafiony odłamkiem niemieckiego pocisku zginął Kazimierz Brokl.

Więcej TU