sobota, 25 września, 2021

Tajemnice gniewskiego kościoła – cz.3 Spacerkiem po kościelnym

foto.www.gniew.pl

W poprzednich częściach cyklu Tajemnic gniewskiego kościoła opowiedzieliśmy o najprawdziwszych skarbach odkrytych w czasie wykopalisk archeologicznych i o zabytkach sztuki skaralnej najwyższej próby wciąż użytkowanych w trakcie liturgii. Jednak nie tylko to skrywa gniewska świątynia i jej najbliższa okolica. Na atrakcyjność miejsca nie wpływają tylko „skarby” – umownie to nazwijmy – ale jeszcze dobra legenda, którą trzeba skarbowi dorobić. W ostatniej części zabieramy Was na spacer po tzw. „kościelnym”, czyli najbliższej okolicy kościoła.

Św. Jan Nepomucen – czyli jak się pastor naobrażał z proboszczem

Nieco innym, powiedzmy skarbem, jest Figura Św. Jana Nepomucena stojąca przy kościele. No cóż, na Pomorzu obecność podobnych figur nie dziwi – kult św. Jana Nepomucena jest tu dość powszechny. Jednak fascynujące są okoliczności jej powstania – bo nie jest to taki sobie prosty przejaw kultu świętego. Musimy się cofnąć w czasie do roku 1738. Wówczas w Gniewie oprócz wspólnoty katolickiej istniał zbór protestancki i gmina żydowska. Kościół protestancki stał tuż obok ratusza na rynku, a synagoga umiejscowiona była nieco bliżej zamku. Dziś obie te świątynie już nie istnieją. Ale do rzeczy i do Nepomucena wróćmy. W rzeczonym roku 1738 pastor Jan Geortz znieważył religię katolicką i naubliżał miejscowemu proboszczowi. Sprawa trafiła do sądu, a ten po jej rozpatrzeniu nakazał pastorowi przeprosić i…

Kliknij tu, to się dowiesz:

http://strefahistorii.pl/article/6247-tajemnice-gniewskiego-kosciola-cz3-spacerkiem-po-koscielnym