poniedziałek, 15 sierpnia, 2022

Wystawa o Mariupolu w Gdańsku

fot A Grabowska, MG

1 lipca 2022 skwerowi u zbiegu ulic Partyzantów i Matki Polki w Gdańsku została nadana nazwa Skwer Bohaterskiego Mariupola. Uroczystości towarzyszło otwarcie wystawy plenerowej „Mariupol – bohaterskie miasto” przygotowanej przez Muzeum Gdańska.

Wystawa powstała w Narodowym Muzeum Historii Ukrainy w II Wojnie Światowej w Kijowie. Była pokazywana już w kilku innych miejscach Europy. Muzeum Gdańska postanowiło rozwinąć wątek autora fotografii, dziennikarza Wiaczesława Twerdochliba, który spędził w oblężonym Mariupolu wiele dni, pracując jako wolontariusz. Następnie przedarł się pieszo między rosyjskimi punktami kontrolnymi do Zaporoża. Ostatnie zdjęcie wykonał 22 marca. Kartę pamięci z aparatu ukrył w cukierku. Dzięki temu ten unikalny materiał dokumentacyjny ocalał.

– Na wystawie kontrastujemy obrazy niszczonego, palonego przez Rosjan Mariupola z portretami miasta sprzed wojny. To również nasza muzealna inicjatywa – mówi Janusz Marszalec, zastępca dyrektora Muzeum Gdańska. – Chcieliśmy, aby gdańszczanie zapamiętali Mariupol nie tylko jako ruiny, ale również piękne miasto szczęśliwych ludzi, którym było przed 24 lutego. Było to miasto niezwykle dynamicznie się rozwijające, choć od lat żyjące na krawędzi wojny.

Zniszczony przez Rosjan Mariupol porównywany jest do Warszawy po powstaniu w 1944 r. i syryjskiego Aleppo w 2016 r. Kwitnące miasto Rosjanie obrócili w ruiny, celowo niszcząc budynek po budynku. Ponad 90% miasta jest w gruzach. Wśród zgliszcz nadal żyją mieszkańcy, którym nie udało się uciec z oblężonego miasta. Błagają świat o pomoc.

Autor fotografii, Wiaczesław Twerdochlib, urodził się w 1984 r. w Mariupolu. Tam dorastał i zaczynał pracę jako dziennikarz. Potem pracował w USA, Polsce i Belgii.

– Gdy zaczęła się wojna, nie mogłem pozostać obojętny. W Mariupolu – mojej małej ojczyźnie – stałem się wolontariuszem, rozwoziłem po schronach żywność, dostarczałem wodę i zaopatrzenie…W przerwach między bombardowaniami fotografowałem rodzinne miasto, które zmieniało się dosłownie w oczach – wspomina Wiaczesław. – Pozostałem w Mariupolu do ostatniej chwili – dopóki nie weszli Rosjanie. Ich słowa: „Podejdźcie bliżej, nie będziemy strzelać” zapamiętam na całe życie. Potem pieszo wyszedłem z osaczonego miasta. Teraz chcę, aby o tym, co tu się wydarzyło, dowiedział się cały świat.

Wystawę plenerową, prezentującą 20 wyselekcjonowanych zdjęć, będzie można zobaczyć na Skwerze Bohaterskiego Mariupola do początku września 2022 roku.