
Telewizyjna historia Kevina w Polsce rozpoczęła się w Boże Narodzenie 1995 roku, kiedy to film został wyemitowany na antenie TVP 1, zaraz po głównym wydaniu „Wiadomości”. Co ciekawe, był to prawdopodobnie jedyny raz, gdy polscy widzowie mogli obejrzeć „Kevina” w telewizji bez przerw reklamowych.
Później prawa do emisji przejął TVN, który pokazał film 26 grudnia 1997 roku. W 1998 roku produkcja nie pojawiła się w ramówce, jednak stacja szybko nadrobiła zaległości — w 1999 roku Kevin zagościł na ekranach dzień po dniu, 24 i 25 grudnia.
Od 2000 roku prawa do emisji trafiły do Polsatu i od tamtej pory film gości na tej antenie niemal co roku. Jedynym wyjątkiem był rok 2002, kiedy widzowie doczekali się jedynie trzeciej części serii. Szczególnie burzliwie było w 2010 roku — Polsat początkowo nie planował emisji „Kevina”, co wywołało ogromne oburzenie fanów. Dopiero fala protestów oraz internetowa petycja sprawiły, że stacja „ugięła się” i dodała film do świątecznej ramówki – ale dopiero 25 grudnia.
Z kolei w 2017 r. stacja zrobiła widzom psikusa i w Wigilię puściła „Kevina samego w Nowym Jorku”, a dopiero dzień później pierwszą część.
Rekord oglądalności „Kevin sam w domu” zanotował w 2018 roku — przed telewizorami zasiadło wówczas ponad 4,5 miliona widzów, potwierdzając, że bez Kevina dla wielu Polaków święta po prostu nie są kompletne.
A gdyby odwrócić trochę rzeczywistość i przyjąć, że to my wpadamy do Kevina samego w domu, żeby nie był sam w Święta – bo nikt nie powinien być sam w Święta. W sumie też się zgadza i wszyscy są zadowoleni.

