wtorek, 18 stycznia, 2022

Bluebird elektryczny, Bluebird klasyczny

Kilka tygodni temu świat oszalał na punkcie zelektryfikowanego przez Koreańczyków, niegdyś superluksusowego Hyundaia Grandeur z 1986 roku. Amerykanie próbują przebić tę niezwykle ciekawą konwersję elektrycznym Fordem F100. Po Koreańczykach, 35 rocznicę wprowadzenia kultowego modelu postanowili uczcić także Anglicy, do spółki z Japończykami.

Tak powstał elektryczny Nissan Bluebird, który przypomina, że w 1986 roku ruszyła fabryka w Sunderland. Model znany dosyć dobrze, dawno temu, także w Polsce. Aby go odróżnić, nadano mu nową nazwę. „Newbird” – „Bluebird” został wyposażony w elektryczny układ napędowy znany z Nissana LEAF, dodatkowo – zestaw akumulatorów o pojemności 40 kWh, przy czym moduły akumulatora rozdzielono między komorę silnika i bagażnik w celu optymalnego rozłożenia masy. Wspomaganie kierownicy i hamulców jest teraz elektryczne. Zainstalowano również wzmocnione zawieszenie, które ma za zadanie utrzymać dodatkowy ciężar zestawu akumulatorów. Nieco kontrowersyjne jest podświetlenie różnych szczegółów auta diodami LED. Właściwe za to umieszczenie gniazda ładowania pod oryginalną klapką wlewu paliwa. Wskazówka poziomu paliwa pokazuje teraz napięcie akumulatorów. Szacowany zasięg pojazdu na jednym ładowaniu to około 210 km (w zależności od warunków atmosferycznych i stylu jazdy), a przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje nieco poniżej 15 sekund.

W latach 1986–1990 z taśm produkcyjnych brytyjskiego zakładu zjechało 187 178 egzemplarzy modelu Bluebird. W szczytowym okresie produkcji zakłady potrzebowały 22 godzin na wyprodukowanie jednego egzemplarza tego samochodu. Dzisiaj – 35 lat później – dzięki niezwykłemu postępowi, jaki dokonał się w technologii produkcji, na stworzenie jednego egzemplarza Nissana LEAF potrzeba zaledwie 10 godzin. Do chwili obecnej całkowity poziom produkcji tego modelu wyniósł ponad 200 000 egzemplarzy.

(Red.) Bartosz Gondek fot. Nissan

Zobacz również: