
W piątek o godzinie 23:15 w miejscowości Borkowo na remontowanym odcinku drogi S7 w kierunku Gdyni doszło do tragicznego wypadku. W zdarzeniu wzięły udział 22 pojazdy, kilka z nich zapaliło się. Jak informuje policja śmierć poniosły 4 osoby w tym dwoje dzieci, a 12 osób zostało rannych. Na miejsce skierowano policjantów Wydziałów Ruchu Drogowego z Komendy Powiatowej w Pruszczu Gdańskim oraz z jednostek ościennych.
Komendant Komendy Powiatowej w Pruszczu Gdańskim w zw. ze zdarzeniem ogłosił alarm dla całego stanu włącznie z komisariatami, alarm ogłoszono również dla policjantów ruchu drogowego z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku oraz z komendy miejskiej w Gdańsku. Policjanci zabezpieczyli miejsce zdarzenia oraz drogi dojazdowe. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że kierowca ciężarówki jadąc z prędkością około 90 kilometrów na godzinę wjechał w stojące w korku samochody.
Mł. asp. Karol Kościuk poinformował dziś rano o zatrzymaniu jednej osoby. – Wstępnie ustalono, że 37-letni kierujący pojazdem ciężarowym najechał na tył pojazdów poprzedzających. Mężczyzna ten został zatrzymany, przebywa w tej chwili w policyjnym areszcie – przekazał. Zaznaczył, że mężczyzna był trzeźwy. – Oczywiście zabezpieczono też jego krew do dalszych badań pod kątem środków psychoaktywnych – dodał.
Na miejscu interweniował śmigłowiec LPR oraz liczne zastępy straży pożarnej. Czynności wyjaśniające na miejscu zdarzenia nadzorował prokurator.
Na węźle Gdańsk Lipce w stronę Gdyni policjanci zorganizowali objazd DK 91. Natomiast w kierunku Warszawy ruch drogą S7 odbywa się bez utrudnień.
Śledczy ustalają przyczyny. To najprawdopodobniej najtragiczniejszy wypadek ostatnich lat w całym województwie.

