
Mimo, że dziś to już zabytek, w zasadzie co roku strażacy i płetwonurkowie zgłaszają znalezienie w zbiorniku wodnym kolejnego Fiata 126, czyli popularnego niegdyś „Malucha”. Przeważnie są to samochody które ktoś wiele lat temu ukradł, lub porzucił. W przypadku auta, ujawnionego na początku sierpnia przy pochylni w Königswinter sprawa ma się jednak inaczej.
Mały Fiat znaleziony został przy na pochylni dla łodzi. Śledczy wskazują, że był to model z lat 1976-1984. Z powodu rozległej korozji, wrak mógł leżeć w wodzie nawet ponad 40 lat, nie udało się ustalić, kto był pierwotnym właścicielem pojazdu. Istotne jest to, że w jego wnętrzu oraz w bezpośrednim sąsiedztwie ratownicy natrafili na ludzkie kości. Policja kryminalna w Bonn prowadzi dochodzenie w tej sprawie. Jak poinformował Deutsche Welle rzecznik policji Simon Rott, na razie nie znaleziono informacji wskazujących na zaginięcie osoby, które można byłoby powiązać z odnalezionym samochodem. Śledczy nie wykluczają, że ślad związany z Fiatem126 może prowadzić do Polski.
Fot: Polizei Duisburg

