niedziela, 14 lipca, 2024

Piękne klasyki w Mille Miglia

W słonecznej Italii zakończył się wczoraj niezwykły wyścig. Mille Milia Storica to kultowa impreza, skupiająca najbogatszych tego świata i jednocześnie, to co najlepsze w zabytkowej motoryzacji. Dla francusko – włoskiego koncernu Stellantis, była to świetna okazja do pokazania trzech zjawiskowych aut z epoki. Nie zabrakło też akcentu z Trójmiasta.

Tegoroczna, 42 już „Mille Miglia Storica”, podążała jak co roku śladem sławnego drogowego wyścigu, zawieszonego w 1957 roku, po serii spektakularnych, tragicznych wypadków. Od kilkudziesięciu lat ma on charakter wyścigu na regularność, choć samochody, które biorą w nim udział, kiedyś ścigały się w historycznym wyścigu prędkości, lub był w tymczasie wyprodukowane. Również w tym roku, aby podtrzymać tradycję, to wspaniałe „muzeum w ruchu” wystartowało w Brescii we wtorek, 11 czerwca, aby powrócić tam w sobotę, Po raz pierwszy Mille Miglia Storica zawitał także do Turynu. Wcześniej, prawdziwy wyścig zawitał tutaj w 1947 i 1948 roku.

Takiej okazji nie mogło przegapić Stellantis Heritage, czyli ośrodek odpowiedzialny za konserwację i wykorzystanie zabytkowych samochodów marek Alfa Romeo, Fiat, Lancia i Abarth. W tym roku Stellantis wystawił trzy samochody o rzadkiej urodzie: Lancię Aurelię B20GT (1951), Alfę Romeo 1900 Sport Spider (1954). ) i Super Sprint 1900C (1956).

Trzy auta ze stajni Stellantis uzupełnią stawkę, liczącą 400 zabytkowych aut. Warto dodać, że Stellantis Heritage dysponuje kolekcją ponad 300 zabytkowych samochodów a wspomnianą Lancię Aurelię można było niegdyś zobaczyć także w Trójmieście. Tegoroczną Mille Miglia podbiła także bardzo sympatyczna załoga z północy Polski. Ich pojazdem był miniaturowy Goliath, którego start był dodaktowo niezwykłą przygodą.

(Fot.Stellantis, Materiały prasowe)

Zobacz również: