niedziela, 7 grudnia, 2025

Po Pomorzu jeżdżą ciężarówki napędzane skroplonym gazem ziemnym

Temat alternatywnego napędzania pojazdów gazem ziemnym wraca co kilka lat jak bumerang, także na Wybrzeże. Tym razem stało się to za sprawą poruszających się po Pomorzu autocystern Orlenu, ale – nie tylko.

Pierwsze stanowiska do tankowania gazu ziemnego pojawiły się na Pomorzu jeszcze przed erą elektromobilności, prawie dwadzieścia lat temu, jednak szybko zginęły – zarówno z krajobrazu Gdańska, jak Gdyni. Obecnie technologia tankowania skroplonym gazem powraca nie tylko do motoryzacji. LNG napędzane będą także na przykład najnowsze promy, budowane dla Polskiej Żeglugi Morskiej w Gdańskiej Stoczni Remontowej.

W odróżnieniu od modnego kilka lat temu tankowania CNG, czyli sprężonego gazu ziemnego, obecnie modniejsza i bardziej perspektywiczna wydaje się być technika tankowania LNG, czyli skroplonego gazu ziemnego. Tankowanie pojazdu przystosowanego do zasilania skroplonym gazem ziemnym (LNG) odbywa się poprzez podanie specjalną instalacją kriogeniczną metanu w postaci ciekłej o temperaturze -163° C. Cena przejechania jednego kilometra na LNG jest zbliżona do kosztów przejechania takiego samego dystansu na oleju napędowym. W tym przypadku liczy się jednak ekologia – o 20 procent niższy poziom emisji CO2, ale – nie tylko. Ciągnik siodłowy z napędem LNG jest znacznie cichszy. O wiele niższy jest również poziom wibracji silnika.

Jak na razie we flocie Orlenu trzy takie pojazdy realizują dostawy w okolicach Gdańska. Kolejne dwa dostarczają paliwa w rejonie Szczecina. Po testach na Pomorzu i zakończeniu budowy stacji tankowania LNG w Płocku, p430 konne Volvo, zasilane LNG zostaną relokowane do tamtejszej bazy transportowej. Wyniki testów pozwolą zdecydować o ewentualnym rozbudowaniu floty ciągników siodłowych, zasilanych takim paliwem.

(Red.) Bartosz Gondek fot: Orlen

Zobacz również: