wtorek, 28 września, 2021

Bobry coraz większym problemem na Żuławach

foto/www.cedry-wielkie.pl

Osoby, które mieszkają w sąsiedztwie Wisły na pewno martwi stan jej wody i pewnie z niepokojem obserwują zmieniającą się pogodę. Jednak nie stan wody powinien martwić, a coraz większa populacja bobrów, które wyrządzają coraz większe szkody w wałach na terenie gminy Cedry Wielkie. 

– Regularnie monitorujemy stan Wisły. Sytuacja jest dynamiczna. Na całej jej szerokości płynie kra. Od kilku dni mamy ocieplenie, co sprzyja szybkim roztopom, a to z kolei powoduje większy stan wody w rzece. Zdecydowanie bardziej martwi nas jednak stan wałów i coraz większa liczba bobrów na naszym terenie. Najgorszym scenariuszem jest przerwanie wałów, a wtedy woda zaleje okoliczne tereny. Bobry podkopują także drogi i pola w sąsiedztwie kanałów – mówi wójt Janusz Goliński. Bobry szczególnie upodobały sobie Kanał Śledziowy i Kanał Piaskowy, gdzie wyrządzają największe szkody. Władze gminy Cedry Wielkie – nie od wczoraj – starają się czynić różne kroki, aby zmniejszyć populację tych zwierząt na naszym terenie.

– Jeszcze do niedawna działał specjalny podmiot, który zajmował się odławianiem i relokacją bobrów. Przynosiło to jednak mizerne skutki, ponieważ po jakimś czasie zwierzaki wracały. Cały czas monitorujemy stałe miejsca, w których osiedliły się bobry. Nie zadajemy już sobie pytania, czy wały zostaną przerwane, tylko kiedy – zauważa Tadeusz Kollek, kierownik Referatu Rolnictwa, Ochrony Środowiska i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Gminy Cedry Wielkie. Jedynym skutecznym rozwiązaniem jest redukcja bobra. Pozwala to na pełną kontrolę populacji tego gryzonia. Dodać w tym miejscu trzeba, że w 2019 roku wygasła wydana przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku zgoda na odstrzał bobra. Od tego czasu regularnie zwracano się do właściwych instytucji, by wydano nowe zezwolenie na redukcję bobrów na terenie Żuław Gdańskich.

– Robimy co w naszej mocy, aby otrzymać zielone światło na redukcję bobrów. Będzie podejmować kolejne kroki, aby decyzja w końcu zapadła. Musimy zrobić wszystko, aby zapewnić większe poczucie bezpieczeństwa naszym mieszkańcom – dodaje Janusz Goliński. 

– Działania te są konieczne ze względu na potrzebę ograniczenia szkód wyrządzanych przez bobry głównie na wałach przeciwpowodziowych, ale i na polach uprawnych. Populacja bobra jest redukowana w wyniku kontrolowanych odstrzałów. Według poprzedniej decyzji rocznie trzeba było zredukować ok. 100 bobrów na całym Żuławach Gdańskich. Trzeba jednak zaznaczyć, że jest to niewielki odsetek całej populacji występującej na tym terenie – dodaje Wojciech Mańkiewicz, radny gminy Cedry Wielkie, a zarazem prezes Koła Łowieckiego „Hodowca”. Nie wiadomo jednak, kiedy RDOŚ wyda decyzję o redukcji populacji bobra. Ostatnia zgoda poprzedzona była ich liczeniem, co zajmuje wiele tygodni. Miejmy nadzieję, że tym razem decyzja zapadnie szybko, ponieważ bóbr – mimo że jest bardzo pożytecznym zwierzęciem – potrafi też wyrządzić wiele szkód, co może prowadzić nie tylko do uszkodzenia maszyn rolniczych, ale też do uszczerbku na zdrowiu, a w najgorszym wypadku do śmierci.

Zobacz również: