
Po wczorajszych opadach sytuacja w powiecie gdańskim i nowodworskim nadal nie jest łatwa.
W Gminie Wiejskiej Pruszcz Gdański – jak informuje wójt Weronika Chmielowiec – Najtrudniejsza sytuacja jest w Krępcu, gdzie pompy Wód Polskich nie nadążają z odprowadzaniem wody, a poziom w kanale wciąż rośnie. Strażacy pracują tam nieprzerwanie, wspierani przez sołtysa i rolników, którzy starają się ochronić uprawy i domostwa w Krępcu i Mokrym Dworze przed zalaniem. Walczący z żywiołem od rana czekają na przybycie przedstawicieli Wód Polskich, którzy są odpowiedzialni za gospodarkę wodną na tym obszarze. Równie wymagająca sytuacja występuje na rzece Kłodawa między Cieplewem a Łęgowem, gdzie – dzięki błyskawicznej reakcji strażaków, pracowników zarządzania kryzysowego, sołtysów oraz zaangażowanych mieszkańców – ułożono worki z piaskiem i zabezpieczono rzekę.


W Gminie Cedry Wielkie doszło do lokalnych podtopień i – jak mówi Dawid Pietrucha, wójt gminy – Od samego początku z pomocą naszym mieszkańcom ruszyli strażacy, żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej oraz wolontariusze (…) Sytuację na naszych wałach trzeba monitorować. Wprowadzone zostaną patrole piesze na wałach, które mają monitorować ich stan i reagować na bieżąco.

W wyniku intensywnych opadów bardzo ucierpiała Żuławska Kolej Dojazdowa. Pociągi nie kursują na trasie Nowy Dwór Gdański – Stegna oraz Sztutowo – Stegna – Jantar – Mikoszewo. Decyzję podjęto w związku z nagłymi utrudnieniami technicznymi, które uniemożliwiają bezpieczną realizację przewozów pasażerskich. Trwa szacowanie szkód, lada chwila rozpoczną się naprawy zniszczeń oraz wypompowywanie wody z zalanych miejsc. Kolej zwraca zakupione wczesniej bilety.

W samym Gdańsku, w ciągu ostatniej doby, PSP interweniowała 330 razy.

