niedziela, 2 października, 2022

5 lat temu nad Pomorzem przeszła tragiczna w skutkach wichura

Wichura, która w nocy 11 na 12 sierpnia 2017 r. przeszła przez północną Polskę powaliła tysiące hektarów lasów. Szkody w lasach, budynkach i infrastrukturze okazały się astronomiczne. Połamanych i powalonych zostało ok. 20 mln drzew. Niestety były też ofiary śmiertelne. W czasie wichury zginęło pięć osób.

W rocznicę tragicznych wydarzeń marszałkowie województwa pomorskiego Mieczysław Struk i Leszek Bonna wraz z samorządowcami w Lotyniu, złożą kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym ofiary nawałnicy. Tablica poświęcona harcerkom, które zginęły podczas nawałnicy, została odsłonięta w pierwszą rocznicę katastrofy.

Tragiczna wichura

To, co stało się nocą 11 na 12 sierpnia 2017 r. w całej północnej Polsce to największa klęska, od co najmniej 100 lat.

– Tej nocy wichura powaliła miliony drzew. Zniszczenia sięgnęły aż 8.3 mln metrów sześc. drzew. Powalonych zostało około 20 mln drzew – wspomina Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego.

Obszar zniszczeń był ogromny. Poszkodowanych zostało 31 gmin z 10 powiatów województwa pomorskiego. Poważne straty wystąpiły w 11 nadleśnictwach.

– To nie tylko połamane i powalone drzewa. Wichura zerwała setki dachów, linii energetycznych. Niestety były też ofiary śmiertelne – mówi.

Wśród ofiar były m.in. dwie nastolatki, uczestniczki obozu harcerskiego w Suszku koło Rytla. Samorząd województwa pomorskiego oszacował straty po nawałnicy na około 2,66 mld zł. To prawie 3 razy więcej niż wyniosły dochody budżetu województwa w 2017 r.

Zobacz również: