czwartek, 23 września, 2021

Czy LEGO zniknie bo jest z plastiku?

Lego chce całkowicie zrezygnować z plastikowych klocków, a wcześniej zniknąć mają plastikowe torebki, w które pakowane są klocki do budowy. Na ten cel firma przeznaczyła 400 mln dolarów, a nad ekologicznymi projektami pracuje w niej 100 z 11,5 tys. wszystkich zatrudnionych.

Prezes Lego Niels B. Christiansen kilka dni temu podczas wirtualnej konferencji prasowej pochwalił się dobrymi wynikami operacyjnymi rodzinnej firmy, w tym wzrostem jej przychodów o 19 proc do 9,9 mld koron (1,6 mld dolarów) i sprzedaży o 13 proc. do 43,7 mld koron.

Zapowiedział też, że plastikowe torebki, w które pakowane są klocki, mają zniknąć na dobre w 2025 roku. – Już powoli zaczęliśmy robić testy z nowymi materiałami i okazuje się, że idzie nam znacznie szybciej, niż się spodziewaliśmy. To oczywiście oznacza ogromne zmiany w naszych fabrykach, ale i tak znacznie już wyprzedzamy kalendarz zmian – mówił Christiansen.

Za 10 lat już nie będzie plastikowych klocków Lego

Po torebkach przyjdzie czas na same klocki, które w tej chwili są produkowane z materiałów ropopochodnych, czyli z surowca, który nie jest przyjazny środowisku. Plastikowe klocki mają zniknąć z półek nie później niż w 2030 roku. A zapewne stanie się to wcześniej.  

– Zamiast produkowanego z materiałów ropopochodnych plastiku, czyli ABS najprawdopodobniej postawimy na materiały wytworzone z trzciny cukrowej, ale jest to proces bardzo złożony. I znacznie bardziej skomplikowany, niż pozbycie się torebek plastikowych – stwierdził prezes Christiansen.

Niels Christiansen jednak nie ukrywa, że zmiana materiału do produkcji klocków nie będzie prosta, bo musi on zachować wszystkie cechy plastiku z których wytwarzane są one obecnie.

oprac. KLB

Zobacz również: