czwartek, 8 grudnia, 2022

Czy wróci Moskwicz?

Moskwicz 2141 Swiatogor, zdj.: Siergiej Rodowniczenko/Wikipedia

Jednym ze skutków zachodnich sankcji wobec rosyjskiej gospodarki jest wycofywanie się wielu firm z Rosji. 16 maja ogłoszono, że aktywa francuskiego koncernu Renault, który podjął decyzję o wyjściu z Rosji w związku z agresją na Ukrainę, przechodzą na własność rosyjskiego państwa. Rosyjskie władze nazywają ten akt „nacjonalizacją”.

Zakłady produkcyjne Renault trafiły w ręce władz Moskwy. Mer Siergiej Sobianin triumfalnie zakomunikował, że zamiast „renówek” w zakładach powstawać będą rasowe moskwicze. Piękne sny o odrodzeniu blaszanek wsparł rzecznik Kremla Pieskow zapewnieniem, że sam prezydent kupiłby takie autko, jeżeli będzie to dobre autko. I co jeszcze weselsze sam Pieskow także wyrobem nie pogardzi.

Jak to w kremlowskich bajkach bywa, zapowiadana świetlana przyszłość na wzór niesłusznie minionej wielkiej przeszłości święcić triumfy może jedynie w słowach. Rzeczywistość podstawia pod nos marzycielom twarde dane: na skutek sankcji (a także lockdownu w Chinach, a to właśnie z Chin miałyby pochodzić komponenty wyposażenia i zastępcze części zamienne do planowanych moskwiczy) produkcja samochodów osobowych w Rosji spadła o 72 procent. Ekspert Aleksiej Chriesin w komentarzu dla „Nowej Gazety. Europa” twierdzi, że to, co dzieje się z zakładami Renault, trudno nazwać nacjonalizacją: nacjonalizacja to przejęcie własności bez pytania o to właściciela; tymczasem w danym przypadku chodzi o porozumienie wypracowane pomiędzy koncernem a władzami Moskwy. Szczegółów nie ujawniono, ale francuskich lamentów nie słychać. Wiadomo, że sto procent akcji moskiewskiego zakładu trafiło do władz Moskwy, a 67,69 procent akcji AwtoWAZ z miasta Togliatti będzie należeć do Instytutu Badań Samochodowych i Pojazdów Samochodowych. Francuzi będą mogli wykupić te akcje w ciągu 6 lat. Reszta pozostanie w rękach państwowej rosyjskiej firmy Rostech. AwtoWAZ będzie zajmować się obsługą techniczną aut Renault i będzie nadal produkował Łady.

Runet – czyli rosyjskie media społecznościowe przywitały zapowiedź powrotu moskwicza lawiną komentarzy w rodzaju: „nowy moskwicz będzie miał kwadratowe kółka”, „jazda bez pasów bezpieczeństwa i z ręczną skrzynią biegów jak za dawnych lat; dziadowie jeździli, pojeździmy i my”, „wielbiciele ZSRR, wasze marzenia się spełniają: cenzura, chory dziad na szczycie władzy, 99 procent za, gdzieś w czołgach giną żołnierzyki, a z linii produkcyjnych zjeżdżają nowiutkie moskwicze; zostało tylko doczekać kartek na masło, półrocznej kolejki do przydziału na jugosłowiańskie buty, a będzie można wstawić kryształy do serwantki i przybić dywan na ścianę”.

Zakłady Moskwicz istniały od 1930 do 2010 roku. Tworzono je z pomocą amerykańskiego Forda. Produkcja rosyjskich samochodów w fabryce skończyła się na początku XXI wieku. Część firmy przeszła pod kontrolę Francuzów jeszcze w 1998 roku. Zaczęto wówczas montować auta Renault.

źródła: Meduza, Kommersant, Biełsat,

Zobacz również: