wtorek, 28 września, 2021

Dlaczego Białoruś uprowadziła polski samolot i co z tego wynika?

foto/Anatolii Siryk Ukrinform/ddp images

23 maja br. władze Białorusi zmusiły do lądowania w Mińsku zarejestrowany w Polsce samolot pasażerski lecący z Aten do Wilna, który znajdował się w białoruskiej przestrzeni powietrznej. Na pokładzie był współzałożyciel opozycyjnego portalu informacyjnego Nexta, Raman Pratasiewicz, który po lądowaniu został aresztowany. Na Białorusi ciążą na nim zarzuty m.in. prowadzenia działalności terrorystycznej, zagrożone tam karą śmierci.Dlaczego samolot został zmuszony do lądowania?

Zgodnie z oficjalnym przekazem władz Białorusi samolot linii Ryanair FR4978 został zmuszony do awaryjnego lądowania na lotnisku w Mińsku z powodu otrzymanych przez białoruskie służby informacji, jakoby na jego pokładzie znajdowała się bomba. Samolot został zawrócony na chwilę przed opuszczeniem przestrzeni powietrznej Białorusi i skierowany do Mińska, mimo że docelowe lotnisko w Wilnie znajdowało się bliżej. Do przechwycenia samolotu został skierowany, na polecenie Alaksandra Łukaszenki, uzbrojony myśliwiec MiG-29. Prawdziwym powodem zmuszenia samolotu do lądowania był zamiar aresztowania Ramana Pratasiewicza – współzałożyciela portalu Nexta będącego jednym z głównych źródeł niezależnej informacji w trakcie masowych protestów przeciw sfałszowaniu wyborów prezydenckich w 2020 r. Dlatego działanie Białorusi pogwałciło wiele norm prawa międzynarodowego, w tym m.in. konwencję chicagowską o międzynarodowym lotnictwie cywilnym czy konwencję montrealską o zwalczaniu bezprawnych czynów skierowanych przeciwko bezpieczeństwu lotnictwa cywilnego. 

Jakie znaczenie ma ten incydent?

Zmuszając samolot linii Ryanair do awaryjnego lądowania w Mińsku i aresztując znajdującego się na jego pokładzie Pratasiewicza, białoruskie władze zrealizowały kilka celów. Wysłano silny sygnał do Białorusinów, którzy musieli opuścić kraj z powodu prześladowań politycznych i znajdują się poza jego granicami, że nigdzie nie są bezpieczni, a białoruskie służby będą działać wbrew prawu międzynarodowemu, aby sprowadzić ich na Białoruś i tam osądzić. Zademonstrowano też siłę i sprawność KGB w prowadzeniu operacji na terenie UE (Pratasiewicz był śledzony m.in. w Grecji). Z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że działanie to było ściśle koordynowane z Rosją, stanowiąc demonstrację siły Łukaszenki, opartej na jednoznacznym rosyjskim wsparciu. Połączone białorusko-rosyjskie operacje specjalne będą zatem znaczącym wyzwaniem dla służb kontrwywiadowczych państw zachodnich. 

Jaka była reakcja państw UE?

Większość państw Unii Europejskiej, a także Wysoki Przedstawiciel Unii do Spraw Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa Josep Borrell, stanowczo potępiło incydent, wskazując, że nosi on znamiona państwowego terroryzmu, a zmuszenie samolotu do lądowania było de facto jego porwaniem. Przedstawiciele wielu państw UE, w tym Polski, wezwali do nałożenia kolejnych sankcji wobec białoruskich władz i do natychmiastowego uwolnienia Ramana Pratasiewicza. Temat ten, m.in. na wniosek RP, będzie przedmiotem debaty podczas rozpoczynającego się dziś spotkania Rady Europejskiej. Ponadto pojawiły się żądania zawieszenia możliwości realizowania lotów do państw UE przez samoloty białoruskiej państwowej linii Bieławia – co najmniej do czasu wyjaśnienia sprawy. Łotwa już zapowiedziała, że samoloty AirBaltic będą omijać przestrzeń powietrzną Białorusi. 

Jakie znaczenie mają działania Łukaszenki dla Polski?

Bezprawne działania białoruskich służb są prowadzone na polecenie Alaksandra Łukaszenki. Jest to sygnał dla białoruskiej diaspory (która znalazła schronienie głównie w Polsce i tu ubiega się o ochronę międzynarodową), że jej przedstawiciele są pod ciągłą kontrolą operacyjną, a w sprzyjających okolicznościach mogą być porwani i wywiezieni na Białoruś. Była to także demonstracja wobec polskich władz, że za realizowane w Polsce przedsięwzięcia wymierzone w reżim Łukaszenki (np. działalność niezależnych mediów) białoruscy obywatele mogą ponieść odpowiedzialność karną. Polska powinna być przygotowana na podobne lub nawet bardziej agresywne próby działań Białorusi, także na polskim terytorium. Ponieważ zmuszony do lądowania samolot był zarejestrowany w Polsce, oprócz ścigania bezpośrednich sprawców porwania, będzie ona mogła dochodzić swoich roszczeń na podstawie przepisów konwencji montrealskiej. 

oprac/KLB

źródło/PISM

Zobacz również: