czwartek, 1 grudnia, 2022

Eskalacja napięć w Cieśninie Kerczeńskiej

Rosyjskie FSB poinformowało o zbliżaniu się ukraińskiego okrętu dowodzenia do Cieśniny Kerczeńskiej. Wieczorem o sytuacji donosiły jedynie rosyjskie ośrodki propagandowe. Możliwe, iż mamy do czynienia z kolejną odsłoną kryzysu na Morzu Azowskim lub budową wrażenia eskalacji napięć na granicy.

Zgodnie z informacjami okręt miał znajdować się ok. 18 mil od cieśniny. Informacja popularyzowana była przez kluczowe ośrodki dezinformacji oraz najpopularniejsze kanały Telegram kontrolowane przez Kreml. Przez kilka godzin budowano przekaz o zbliżającej się ukraińskiej prowokacji. Takie działanie nosi charakter operacji informacyjno-psychologicznej.

Na wielu kanałach Telegram powielano informację o okręcie MW „Donbas” znajdującym się ok. 18 mil od brzegu okupowanego Krymu. Strona rosyjska rozpoczęła kampanię medialną kreującą obecność okrętu na zagrożenie dla okrętów cywilnych i Marynarki Wojennej Federacji Rosyjskiej.

To kolejny szczebel w rozkręcaniu spirali strachu wśród cywilów.

Zgodnie z zapisem wynikającym z map, FSB wstrzymała statkom handlowym możliwość przepłynięcia Cieśniny Kerczeńskiej.

Po kilku godzinach narracja rosyjskich mediów zmieniła się i zaczęły one informować, że ukraiński okręt odchodzi od brzegu okupowanego Krymu.

Strona ukraińska potwierdziła, iż okręt „Donbas” powraca do bazy. W komunikacie wyraźnie podkreślono, iż okręt nie wpłynął na „obszar wrażliwy”, lecz wykonywał zadania na wodach terytorialnych UA. Komunikaty rosyjskie określono mianem fałszywych.

To tylko niewielki przykład jak szybko i z jaką mocą rosyjska machina propagandowa reaguje na pozornie nic nie znaczące zdarzenie. Cała operacja potrwała zaledwie kilka godzin. Ile w tym czasie wyprodukowano wpisów, komentarzy, artykułów, nikt nie jest w stanie policzyć. Jutro od świtu (10 grudnia) rosyjskie media tryumfalnie ogłoszą bohaterską bronę Krymu przed wrogą ukraińską prowokacją.

Zobacz również: