niedziela, 25 września, 2022

Masakra na dworcu w Kramatorsku w ujęciu rosyjskiej propagandy

Miejsce masakry na dworcu w Kramatorsku/Twitter

Rosja zdecydowała się na kolejny akt barbarzyństwa – tym razem ostrzelano dworzec kolejowy w mieście Kramatorsk na wschodniej Ukrainie. W efekcie ostrzału na miejscu zginęło około 30 osób(liczba stale rośnie), a 100 zostało rannych. Strona rosyjska wiedząc, iż dworzec przepełniony jest ewakuującymi się ludźmi zdecydowała się na atak, który stał się elementem operacji informacyjno-psychologicznej.

Tuż po uderzeniu rakiety w Kramatorsku, rosyjskie ośrodki propagandowe rozpoczęły skonsolidowaną budowę przekazów nt. rzekomego ataku ukraińskich rakiet Toczka-U na obszar dworca. Strona rosyjska nie bez powodu wskazała na to, iż ostrzału rzekomo dokonano rakietami systemów Toczka-U, gdyż oficjalnie zostały one wycofane ze stanu armii rosyjskiej. Od początku rosyjskiej ofensywy rakiety wystrzelone przez rosyjskie systemy Toczka-U odnajdywane są jednak na obszarze Ukrainy – systemy te widoczne są również na nagraniach wykonanych w obwodzie homelskim na Białorusi (skąd prowadziły ostrzał północnych terenów Ukrainy). Rosjanie budując swoje przekazy dezinformacyjne skoncentrowali się na zrzuceniu odpowiedzialności za daną zbrodnię na Siły Zbrojne Ukrainy poprzez aktywizacje mediów kontrolowanych przez rosyjskie służby i Kreml (kanały TV, kanały Telegram, portale informacyjne).

Pomimo przeprowadzonej skonsolidowanej operacji, która świadczy o tym, iż Rosjanie przygotowali się do danego uderzenia, doszło do pewnych nieścisłości w przekazie. Jedną z aktywności świadczącą o odpowiedzialności Rosjan za atak jest wpis dokonany przez osoby kierujące kanałem Telegram prowadzonym przez rosyjskie służby, na którym stwierdzono, iż atak na dworzec w Kramatorsku związany jest z „ostrzelaniem zgrupowania Sił Zbrojnych Ukrainy”. Post ten szybko został skorygowany i oryginalny zapis zastąpiono tekstem sugerującym, iż zbrodni dokonali Ukraińcy przy użyciu systemów Toczek-U. Wpis danego kanału pomimo skorygowania tekstu, po „podaniu dalej” przez innych użytkowników ukazywał jednak oryginalną formę wskazującą na odpowiedzialność Rosjan za atak. Na kwestię tą zwrócił uwagę ukraiński ekspert Dmitrii Zołotuchin publikując na swoim koncie w sieciach społecznościowych poniższe screeny.

Kolejnym ważnym sygnałem świadczącym o odpowiedzialności Rosjan za przygotowaną przynajmniej dzień wcześniej operację jest wpis umieszczony przez jeden z propagandowych kanałów Telegram, który dzień wcześniej (to jest 07.04.2022), zawierał ostrzeżenie dla ludności Donbasu, aby nie ewakuowała się z Kramatorska drogą kolejową. Wpis ten świadczy o tym, iż atak na dworzec nie był kwestią przypadku. Na ten wpis uwagę zwrócił ukraiński dziennikarz Denis Kazański.

Prowadzona obecnie przez rosyjskie ośrodki propagandowe aktywność dezinformacyjna świadczy o tym, iż atak miał na celu pozyskanie przez Rosjan czynnika, który odwróci uwagę od rosyjskich zbrodni popełnionych na północy Ukrainy. Atak został przedstawiony jako „akt terroru i ludobójstwa dokonany przez ukraińskich faszystów”. Strona rosyjska po raz kolejny zdecydowała się na zabicie cywilów wyłącznie na potrzeby działań dezinformacyjnych służących usprawiedliwieniu agresji na Ukrainę oraz wzmocnieniu medialnej kampanii nienawiści prowadzonej w Rosji względem Ukraińców i Zachodu.

Zobacz również: