
W zoo w Odense w Danii mała grupa pingwinów zdołała wydostać się ze swojego wybiegu i przejść korytarzem przeznaczonym wyłącznie dla pracowników. Nie zaszły daleko, ale wszystko nagrały kamery i wyglądało to jak mały moment z „Madagaskaru”.
Pracowników zaalarmował ślad, który zostawiły. Opiekun zauważył mokre odciski stóp na podłodze i poszedł za nimi. Za rogiem szybko maszerowało pięć pingwinów. Gdy zorientowały się, że zostały zauważone, przyspieszyły. Potem dotarły do ślepego zaułka. Nie mając dokąd iść, zawróciły i pomaszerowały dokładnie tą samą drogą, którą przyszły.
Zoo później zażartowało, że pingwiny chyba za dużo oglądały „Pingwinów z Madagaskaru”. Nikomu nic się nie stało, a pingwiny nawet nie wyszły na zewnątrz, ale przez chwilę naprawdę wyglądało to tak, jakby miały plan. Dostrzegamy pewne podobieństwo.

Do ustalenia pozostaje: czy Kowalski nawalił z planem taktyczny, czego Rico nie miał przy sobie i co robił Szeregowy 😉

