wtorek, 6 grudnia, 2022

Rosyjska propaganda nie ustaje w atakach na Polskę. Zmienia tylko rozkład akcentów

Aktualnie obserwowane jest relatywne ograniczenie stopnia intensywności działań dezinformacyjnych prowadzonych przez Rosję przeciwko Polsce. Budowane przekazy nadal odnoszą się do kreowania Polski na kraj odpowiedzialny za zaistnienie kryzysu migracyjnego oraz kryzysu granicznego, jednakże skala podejmowanych aktywności jest mniejsza niż w tygodniach ubiegłych. Nie oznacza to, iż sytuacja uległa stabilizacji – jest to raczej związane z przeniesieniem ciężaru działań na kierunek ukraiński i białoruski.

Rosyjskie wiodące ośrodki propagandowe oraz inne źródła wykorzystywane przez Kreml do realizacji działań z zakresu operacji informacyjno-psychologicznych, w przeciągu ostatnich dni opublikowały serię materiałów odnoszących się do następujących kwestii:

  • Polska prowokuje napięcia na granicy polsko-białoruskiej (w momencie relatywnej stabilizacji Warszawie potrzebne są nowe prowokacje). W ten sposób przedstawiono doniesienia strony polskiej o użyciu przez Białorusinów broni pneumatycznej.
  • Polska nada prowadzi militaryzację obszaru przygranicznego. NATO ściąga do Polski dodatkowe oddziały o charakterze ofensywnym.
  • Polski rząd wykorzystuje i stymuluje kryzys do realizacji celów z zakresu polityki wewnętrznej.
  • NATO pragnie rozmieścić w Polsce systemy wyposażone w głowice nuklearne w celu prowokowania napięć.
  • Polska prowokuje napięcia strasząc Białoruś widmem zamknięcia granic.
  • Polska odpowiedzialna jest za cierpienia migrantów oraz szkody ponoszone przez polski, białoruski i rosyjski biznes (długi czas oczekiwania na przekroczenie granicy – dotyczy samochodów ciężarowych).

Powyższe przekazy utrzymują poziom negatywnych odczuć względem Polski i Polaków, który został wygenerowany przez wcześniejsze działania dezinformacyjne. Dostrzegalne jest jednak ograniczenie stopnia kolportowania i tworzenia przekazów – pojawia się ich mniejsza ilość oraz noszą mniej agresywny charakter. Widoczna jest przy tym zwiększona aktywność strony rosyjskiej służąca budowie obrazu rzekomo zbliżającej się operacji Sił Zbrojnych Ukrainy na Donbasie oraz aktywność służąca generowaniu napięć na granicy białorusko-ukraińskiej. Rosyjskie ośrodki dezinformacyjne każdego dnia tworzą dziesiątki materiałów, które następnie rozpowszechniane są przez źródła mniej lub bardziej bezpośrednio powiązane z Kremlem, oskarżające Ukrainę o generowanie napięć w regionie oraz przygotowywanie się do ofensywy na kierunku donieckim i ługańskim. Materiały te, podobnie jak działania odnoszące się do sytuacji na granicy białorusko-ukraińskiej stanowią próby budowy nacisków na Kijów oraz element destabilizacji sytuacji wewnętrznej na Ukrainie (stymulowanie nastrojów antyrządowych i proopozycyjnych – dot. opozycji prorosyjskiej).

Relatywne ograniczenie działań informacyjnych na kierunku polskim prawdopodobnie nie stanowi tendencji trwałej, lecz związane jest ze zmianą taktyki dot. budowy nacisków na Zachód. Dostrzegając fiasko wcześniejszej operacji, Kreml wydaje się koncentrować na eskalowaniu napięć o militarnym charakterze wykorzystując do tego również problematykę kryzysu migracyjnego (m.in. fakenews z 1.12.2021 o rzekomym rozstrzelaniu przez ukraińskich żołnierzy grupy migrantów). Możemy spodziewać się, iż w momencie, w którym obecne działania Kremla również nie przyniosą oczekiwanego efektu, dojdzie do ponownej eskalacji napięć na granicy polsko-białoruskiej oraz białorusko-ukraińskiej.

Zobacz również: