czwartek, 9 grudnia, 2021

Władimir Putin pisze historię na nowo. Polska winna rozbiorowi Czechosłowacji

foto/mat.prasowy

Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział w czwartek, że „nikt nie obwinia” przedwojennych władz polskich o „udział wraz z Niemcami w rozbiorze Czechosłowacji”. Rosja – dodał – „nie pozwoli oskarżać Związku Radzieckiego o to, o co jest oskarżany” w związku z wydarzeniami 1939 roku.

„Rozumiem dzisiejsze władze polskie w kwestii wydarzeń 1939 roku” – powiedział Putin na obradach Klubu Wałdajskiego, międzynarodowego gremium zajmującego się Rosją. Przekonywał jednak, by spojrzeć „na to, co się działo trochę wcześniej” i dodał: „Przecież to wy wzięliście udział razem z Niemcami w rozbiorze Czechosłowacji, wy podpaliliście ten knot, wyciągnęliście korek – a potem dżin już się wydostał”.

Dodał następnie: „Przecież nikt nie oskarża ówczesnych władz polskich. Jednak my nie pozwolimy oskarżać również Rosji, Związku Radzieckiego o to, o co jest oskarżany”.

Przekonywał, że czytał dokumenty archiwalne, które „znalazły się u nas po tym, jak Armia Czerwona przeszła przez Europę”, w tym dokumenty niemieckie, polskie i francuskie. „Po prostu porozumieli się bezpośrednio o podziale Czechosłowacji, o czasie wkroczenia wojsk. No posłuchajcie – a potem wszystko zwalać na Związek Radziecki” – oświadczył.

Według Putina można „dowolnie” odnosić do Józefa Stalina, bo „jest za co”; gospodarz Kremla wspomniał w tym miejscu o łagrach i represjach stalinowskich. Niemniej – jego zdaniem – „władze radzieckie realnie walczyły o to, by zapobiec wybuchowi II wojny światowej”.

Putin przypomniał o stratach Armii Czerwonej w walce z III Rzeszą i ocenił, że siły zbrojne ZSRR zniszczyły 80 proc. potencjału Wehrmachtu. „Czy całkiem już o tym zapomnieliście? Nie – oni po prostu wykorzystują wydarzenia z przeszłości, by rozwiązywać dzisiejsze koniunkturalne kwestie polityki wewnętrznej” – oświadczył.

Odnosząc się do władz Rosji Radzieckiej i ZSRR, oświadczył: „Mamy sporo pretensji do rządzących krajem od 1917 do 1990 roku. To oczywiste sprawy. Jednak jest absolutnie niedopuszczalne, by stawiać na równi nazistów i komunistów w przededniu II wojny światowej i dzielić odpowiedzialność 50:50. To kłamstwo”.

Przywódca Rosji od dłuższego czasu wypowiada opinie na temat przyczyn II wojny światowej, prezentując pogląd, że impulsem do jej wybuchu nie był pakt Ribbentrop-Mołotow, a układ monachijski, zawarty we wrześniu 1938 roku. W swoich wystąpieniach na ten temat Putin wypominał także Polsce aneksję Zaolzia dokonaną w wyniku układu monachijskiego. Pomijał w tych wypowiedziach fakt, że aneksja Zaolzia została we współczesnej Polsce publicznie potępiona – uczynił to w 2009 roku ówczesny prezydent Lech Kaczyński.

źródło: PAP

Zobacz również: