czwartek, 9 grudnia, 2021

Wypadek na planie filmowym. Nie żyje operatorka kamery

foto/matprasowy

Na planie westernu „Rust” kręconego w stanie Nowy Meksyk, z udziałem znanego aktora Aleca Baldwina, doszło w czwartek do śmiertelnego postrzelenia 42-letniej kobiety. Druga osoba została ranna. Według wstępnych ustaleń policji osoby te zostały przypadkowo postrzelone przez Baldwina.

Kobieta, zidentyfikowana jako Hayna Hutchins, była szefową zdjęć. Mimo natychmiastowego przewiezienia do szpitala zmarła z odniesionych ran.

Druga ofiara to 48-letni reżyser Joel Souza, który został ranny. Jest pod opieką lekarzy z Regionalnego Centrum Medycznego im. Christusa St. Vincenta.

Rzecznik Baldwina przekazał, że na planie miał miejsce nieszczęśliwy wypadek, związany z rekwizytem z nabojami.

Lokalne media podały, że „Alec Baldwin był widziany we łzach przed biurem szeryfa”.

– Bliższe okoliczności zdarzenia pozostają na razie niejasne (…). Popieramy pełne śledztwo w tej tragicznej sprawie – przekazano w oświadczeniu Międzynarodowej Gildii Autorów Zdjęć Filmowych.

Hutchins pochodziła z Ukrainy, dorastała w sowieckiej bazie wojskowej za kołem podbiegunowym. Studiowała dziennikarstwo w Kijowie. Ukończyła szkołę filmową w Los Angeles. W 2019 roku amerykański magazyn Cinematographer nazwał ją „wschodzącą gwiazdą kina”.

Film kręcony był w Bonanza Creek Ranch, często wynajmowanym przez filmowców, zwłaszcza do kręcenia westernów.

Baldwin to jeden z najpopularniejszych amerykańskich aktorów. Jest także producentem, scenarzystą, pisarzem i aktywistą politycznym. Był nominowany do nagród Oscara i Tony.

Nie pierwszy przypadek

Historia kina zna już podobne wypadki na planie filmowym. W trakcie kręcenia sceny z użyciem broni zginął od kuli Brandon Lee. Do wypadku doszło podczas sceny, w której bohater filmu Eric Draven, grany przez Lee, zostaje postrzelony przez uzbrojony gang. Rewolwer trzymał w ręce aktor Michael Massee. Magnum z którego strzelał, został załadowany ślepymi nabojami, jednak w lufie znajdowała się kula – pozostałość po kręconych kilka dni wcześniej scenach z użyciem nieprawidłowo (amatorsko) wykonanej amunicji szkolnej. Użyte wówczas atrapy nabojów wykonano z prawdziwej amunicji poprzez otwarcie naboju, usunięcie prochu i ponowne umieszczenie pocisku w łusce. Oddanie pozorowanego wystrzału z użyciem tak przerobionego naboju, mimo nieobecności ładunku miotającego (prochu) spowodowało, iż pocisk opuścił łuskę i utkwił w lufie – wystarczyła do tego energia pochodząca z eksplozji ładunku inicjującego (spłonki). Podczas kręcenia feralnej sceny postrzału, pozostający w lufie pocisk został wystrzelony za sprawą użycia prawidłowo skonstruowanego ślepego naboju(który sam w sobie nie zawiera pocisku, lecz ładunek prochu jest porównywalny z używanym w amunicji strzeleckiej). Osoba odpowiedzialna za używanie broni na planie filmowym była tego dnia nieobecna. Lee został postrzelony w brzuch, w wyniku czego zmarł.

foto/wikipedia
Zobacz również: