
Iga Świątek zwyciężyła w sobotnim finale i została mistrzynią Wimbledonu 2025. W imponującym stylu ograła Amandę Anisimovą nie dając jej żadnych szans – Polka nie straciła ani jednego gema.
Jednostronne starcie w finale potrwało zaledwie 56 minut. W tym czasie fantastycznie dysponowana tego dnia Iga Świątek całkowicie rozbiła swoją przeciwniczkę, wygrywając oba sety – dwukrotnie po 6:0. Przewaga Polki była widoczna już od samego początku meczu. Amerykanka Amanda Anisimova, choć dzielnie próbowała, nie sprostała polskiej tenisistce.
Dominacja od pierwszej piłki
Już od pierwszego serwu Polka kompletowała kolejne gemy. Pierwszy set potrwał zaledwie 25 minut. Był to prawdziwy pokaz siły i umiejętności. Niezależnie od tego, kto serwował, Świątek przejmowała inicjatywę i wyraźnie dominowała na korcie, nie dając Amerykance chwili oddechu.
Drugi set wyglądał bardzo podobnie do pierwszego. Polka nie spuściła z tonu i ponownie dowiodła swoją przewagę nad swoją rówieśniczką ze Stanów Zjednoczonych, Amandą Anisimovą.
Zwycięstwo finału Wimbledonu 2025 jest dla Igi Świątek pierwszym sukcesem w karierze w tym turnieju. Jednocześnie, dla 24-letniej Polki był to szósty zwycięski finał w zmaganiach wielkoszlemowych – na koncie Świątek znajdują się już cztery triumfy w paryskim turnieju Rolanda Garrosa, jeden w US Open i właśnie świeżo zdobyty Wimbledon.
Historyczne zwycięstwo
Co ciekawe, taka dominacja w finale Wimbledonu nie zdarzyła się od aż 114 lat. Wtedy to, w 1911 roku, Dorotha Lambert Chambers także zwyciężyła w obu setach, nie tracąc ani jednego gema przez cały mecz – dokładnie tak jak Świątek.
Łukasz Zimny

