niedziela, 2 października, 2022

Koniec z wzywaniem do urzędu

foto/mat.prasowy

Co najmniej pięć milionów godzin, łącznie co roku, zabiera obywatelom osobiste składanie wyjaśnień na wezwania z różnego rodzaju urzędów. Minister rozwoju i technologii Waldemar Buda zapowiedział, że jego resort przygotowuje propozycje zmian ustawowych, które trafią do prac rządu. Mają one – jak czytamy w komunikacie Ministerstwa – ostatecznie zakończyć tę biurokratyczną praktykę i sprawić, że Polacy będą mieć więcej czasu dla siebie.

Jak wyjaśnił minister Buda podczas konferencji prasowej pierwszeństwo w relacjach z urzędami będzie miał kontakt pisemny i elektroniczny. Zmiany mają wejść w życie od 2023 roku.

Chcemy oddać Polakom ich czas. Zamiast tracić go w urzędzie niech spożytkują go na rzeczy dla siebie istotne. Dlatego kończymy z praktyką wzywania Polaków do składania osobistych wyjaśnień w urzędach. W ciągu roku mogą tracić na nie nawet 5 milionów godzin. Techniki zdalnej komunikacji są rozwijane w wystarczający sposób, aby obywatel lub przedsiębiorca mógł składać wyjaśnienia bez konieczności wychodzenia z domu. Dajemy jednak Polakom wybór, co może być istotne dla osób starszych, które wolą w bardziej tradycyjny sposób załatwiać sprawy urzędowe – mówił w trakcie konferencji minister Waldemar Buda.

Jednym z celów projektowanych zmian jest eliminacja zbędnej biurokracji w relacjach państwo-obywatel. W przepisach Kodeksu Postepowania Administracyjnego i ordynacji podatkowej będzie wprost wskazane, że pierwszeństwo ma postać pisemna (i elektroniczna). W przypadku ewentualnego wezwania organ będzie szczegółowo wyjaśniał, dlaczego niezbędne jest osobiste stawiennictwo.

Proponowane zmiany będą elementem ustawy deregulacyjnej, która jesienią zostanie skierowana do Wykazu Prac Rady Ministrów. Nowe przepisy będą dotyczyły również samorządów.

Zobacz również: