
W przeciwieństwie do psów, czy kotów, traktowane są jak zabawki i wyrzucane, co w praktyce oznacza skazanie na śmierć. W ubiegły czwartek w Opolu, w upały, znaleziono zwłoki porzuconego w klatce bez wody królika, którego ktoś w ten sposób skazał na śmierć. Teraz trójmiasto żyje podobną historią, która wyjątkowo kończyła się happy endem.
W sobotę, 15 sierpnia, dyżurny Straży Miejskiej odebrał telefon od mężczyzny, który poinformował, że dzień wcześniej znalazł porzuconego królika. Poprosił również o przyjazd strażników, którym chciał przekazać zwierzę. Na miejsce skierowano patrol Referatu Ekologicznego. Zgłaszający czekał już na funkcjonariuszy. W rozmowie ze strażnikami wyjaśnił, że zwierzę znalazł poprzedniego dnia podczas wieczornego spaceru z psem. Mały futrzak był zamknięty w transporterze, który ktoś porzucił na łące w pobliżu ul. Jeleniogórskiej. Funkcjonariusze przewieźli królika do referatu, gdzie zapewnili mu odpowiednią opiekę. Zwierzę było wystraszone, ale nie miało żadnych widocznych obrażeń. Transporter, w którym przebywało, był zabrudzony od wewnątrz. Królik zdążył też wygryźć dwie solidne dziury, co podpowiada, że zwierzę przez dłuższy czas było w nim zamknięte i próbowało się wydostać. – W tej sytuacji trudno nie zadać sobie pytania: jak można porzucić żywe stworzenie na pastwę losu? – pytają strażnicy miejscy, przypominając, że zwierzę nie jest zabawką ani prezentem, który można oddać, gdy się znudzi. To żywa istota, która ufa człowiekowi i potrzebuje jego opieki. Jeśli z różnych powodów nie jesteśmy w stanie dłużej zajmować się swoim pupilem, szukajmy pomocy i odpowiedzialnych rozwiązań. Porzucenie nigdy nie jest rozwiązaniem.
Warto wspomnieć, że sprawa została policji jako podejrzenie popełnienia przestępstwa znęcania się nad zwierzęciem. Zgodnie z art. 6 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt przez znęcanie się nad zwierzęciem rozumie się „zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień”. Oznacza to, że każde działanie lub zaniechanie prowadzące do cierpienia zwierzęcia może zostać zakwalifikowane jako znęcanie się.
Za to przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat. Jeżeli sprawca działał ze szczególnym okrucieństwem, kara może wynieść od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Niezależnie od kary pozbawienia wolności sąd może orzec również inne środki karne. W przypadku skazania za znęcanie się nad zwierzęciem orzekana jest m.in. nawiązka na cel związany z ochroną zwierząt w wysokości od 1 000 do 100 000 zł.
(Red.) fot. SM Gdańsk

