poniedziałek, 27 września, 2021

Plaże w Mielnie i Jastarni za 30 lat znajdą się pod wodą

Lata 1960-1961 , Plaża w Chałupach. Fot. J. Siudecki. Pocztówka RUCH

Gofry z bitą śmietaną, plaże poprzecinane liniami kolorowych parawanów, spacery o zachodzie słońca – kto z nas chociaż raz w życiu nie zakosztował atmosfery nadbałtyckiego lata? Już za chwilę, jak co roku, tysiące Polaków wyruszą nad Bałtyk na zasłużony odpoczynek. Naukowcy jednak ostrzegają – to jedne z ostatnich takich wakacji. Już za trzydzieści lat plaże w Darłowie, Mielnie, czy Jastarni będziemy mogli podziwiać najwyżej na starych pocztówkach.

Naukowcy z organizacji Climate Central, zrzeszającej światowej klasy specjalistów z zakresu klimatologii, stworzyli interaktywną mapę, obrazującą wpływ zmian klimatu na podnoszenie się poziomu mórz i oceanów. Z mapy dowiadujemy się, które obszary świata zagrożone będą podtopieniami oraz w jakim tempie zmiany te będą postępować.

Tereny, które według prognoz znajdą się poniżej rocznego poziomu zalewu w 2050 r. Źródło: Climate Central.

Polska również będzie musiała zmierzyć się ze skutkami zmian klimatu. Z badania przeprowadzonego przez naukowców z Princeton, związanych z Climate Central i opublikowanego w czasopiśmie Nature Communications, wynika, że zalewaniem zagrożone są większe obszary polskiego wybrzeża, niż dotychczas sądzono. Obszary ryzyka to m.in. okolice Gdańska, Elbląga oraz Szczecina. Wojciech Szymalski, prezes Instytutu na Rzecz Ekorozwoju wyliczył, że podtopieniami zagrożonych będzie maksymalnie 270 tysięcy mieszkańców Pomorza.

Globalnie w 2050 roku podtopieniami wynikającymi ze wzrastającego poziomu mórz i oceanów zagrożonych będzie aż 150 milionów osób. W 2100 r. liczba ta sięgnie aż 360 milionów. Scenariusz ten zakłada ocieplenie klimatu o 2 stopnie Celsjusza w stosunku do ery przedindustrialnej.

Szczególnie narażone na zalanie będą obszary położone w Azji Południowej i Południowo-Wschodniej. Miasta takie jak Dżakarta, Hanoi, Dhaka czy Kalkuta to wielomilionowe metropolie, których mieszkańcy już niedługo mogą stać się uchodźcami klimatycznymi, szukającymi schronienia przed nieokiełznanym żywiołem. Między innymi z powodu podnoszącego się poziomu morza, władze Indonezji zdecydowały w sierpniu 2019 r. o przeniesieniu stolicy w region niezagrożony zalaniem.

Do końca XXI w. poziom Morza Bałtyckiego może podnieść się nawet o metr. Czy istnieje sposób na ochronę nadmorskich miast przed podtopieniami? Jednym z rozwiązań, choć niezwykle kosztownym, są inwestycje w infrastrukturę przeciwzalewową np. budowa ogromnych wałów przeciwpowodziowych otaczających tereny podatne na zalanie. Podobne istnieją już m.in. w Holandii.

Całkiem realny wydaje się jednak scenariusz, w którym mieszkańców zagrożonych regionów trzeba będzie po prostu stopniowo przesiedlać. Zespół doradczy do spraw kryzysu klimatycznego przy prezesie PAN w styczniu 2021 r. wystosował komunikat, zawierający postulaty opracowania strategii ochrony wybrzeża, wytycznych związanych z gospodarką przestrzenną oraz wymagań dotyczących planowania i projektowania inwestycji infrastrukturalnych uwzględniających zagrożenie związane ze wzrostem poziomu morza w perspektywie kilkudziesięcio-, a nawet stuletniej. Na razie planu ochrony Pomorza nie mamy.

Zobacz również: