środa, 17 sierpnia, 2022

Przedsiębiorcy pogrzebowi i ich kłopoty

Przedsiębiorcy pogrzebowi i ich kłopoty.

Rekordowy pod względem zgonów czas pandemii COVID-19 mógłby być obfitym żniwem dla branży funeralnej. Tak jednak nie jest. Przedsiębiorcy pogrzebowi borykają się z podwyżkami i nieuczciwą konkurencją. Do 12 grudnia 2021 roku zmarło ponad 475 tys. osób, czyli o 37 tys. więcej niż w tym samym czasie w 2020 r.

Polska Izba Branży Pogrzebowej wyliczyła, że w całym ubiegłym roku bilans zgonów przekroczył pół miliona, czyli był o 42 tys. większy niż w i tak już rekordowym 2020 r. Sprawiło to, że czas organizacji pochówku wydłużył się dwukrotnie.

Przedstawiciele branży funeralnej twierdzą, że w wielu regionach kraju przekracza dwa tygodnie. Dodają, że to efekt zwiększonego popytu na usługi, który dziś jest o ok. 30 proc. większy niż przed pandemią.

Całkowity koszt za tradycyjny pogrzeb z trumną w niektórych częściach Polski może wzrosnąć o ok. 20 proc. Rosnące koszty to niejedno zmartwienie branży. Doskwiera także nieuczciwa konkurencja. Miniony rok z wyższą liczbą pogrzebów okazał się prawdziwym eldorado dla nieuczciwej konkurencji – firm – krzaków, działających „na czarno”.

Polska Izba Branży Pogrzebowej szacuje, że w Polsce działa ok. 4 tys. firm pogrzebowych, z tego tylko jedna czwarta działa legalnie i zatrudnia personel. Pozostałe – jak czytamy – to tzw. firmy garażowe, bez stałego zatrudnienia i infrastruktury.

Z ich powodu budżet tracić może nawet 1 mld zł rocznie. Ale tracą też uczciwe firmy w tej nierównej konkurencji. Przedsiębiorcy pogrzebowi czekają na nowe przepisy, które mają ukrócić działanie nieuczciwej konkurencji.

foto/mat.prasowy

info/money.pl

Wesprzyj nas darowizną na https://buycoffee.to/polnocnatv

Zobacz również: