środa, 18 maja, 2022

Wraca 40% stawka PIT?

foto/premier.gov.pl

Partia rządząca przywróciła realną 40-proc. stawkę PIT od pensji. 15 lat po tym, jak sama ją zniosła w trakcie trwania kadencji 2005-2007.

Polski Ład nastręcza mnóstwo kłopotów, zwłaszcza z wyliczeniami pensji i zaliczek na podatek dochodowy, a stało się tak z powodu znacznego skomplikowania sposobu obliczania tego podatku, gdyż z jednej strony wprowadzono m.in. wyższą kwotę wolną w PIT i tzw. ulgę dla klasy średniej, z drugiej zaś zakazano odliczania składki zdrowotnej.

Eksperci podatkowi przeanalizowali nowy algorytm i doszli do ciekawych wniosków.

Okazuje się, że dzisiejszy poziom obciążeń podatkowych można było osiągnąć – bez dodatkowych komplikacji. Wystarczyłoby nieznacznie podnieść kwotę wolną oraz wprowadzić niemal 40-proc. stawkę dla pracowników zarabiających powyżej 12,8 tys. brutto.

Realne obciążenie fiskalne osób uzyskujących zarobki tej wysokości wynosi dokładnie tyle, choć teoretycznie ich pensje podlegają stawce 32 proc.

Doszło do realnej podwyżki podatku m.in. dlatego, że rządowy przekaz o podniesieniu kwoty wolnej do 30 tys. zł był kłamstwem. Od pierwszego zarobionego złotego płacimy 9-proc. podatek na NFZ. Krańcowe obciążenie najwyższych pensji może nawet przekroczyć 40 proc.

Zobacz również: