środa, 18 maja, 2022

Seat Tarraco – niby SUV, ale jak kombi.

Testowany przez nas Seat Tarraco w wersji FR to hybryda plug-in. Zespół napędowy składa się z silnika 1,4TSI i silnika elektrycznego, co daje moc systemową 245KM mechanicznych. Dodatkowo naładowane baterie pozwalają na pokonanie do 49km na prądzie.

Auto będzie stanowić idealny wybór dla dużej aktywnej rodziny. Komfortowo pomieści 5 osób wraz z bagażami, a składana kanapa da w razie potrzeby ogromną przestrzeń ładunkową. W wersjach z klasycznym napędem możliwe będzie dokupienie 3 rzędu siedzeń, dzięki czemu auto staje się 7 miejscowe. Dodatkowo wersja FR zestrojona została tak, że choć słychać i czuć nierówności, to za to pokonywanie zakrętów odbywa się jak w dużo mniejszym aucie. Trzeba przyznać, że jest to równie satysfakcjonujące jak w innych Seatach. Wersja FR oprócz „sportowego charakteru” może nam zapewnić komplet niezbędnego wyposażenia, w tym systemy wsparcia kierowcy, podgrzewane siedzenia i kierownicę czy szklany dach panoramiczny.

Jeżeli chodzi o zespół napędowy, to powinien on być wyborem wyłącznie dla osób, które posiadają gniazdko w garażu. Wszelkie ładowanie auta na szybkich ładowarkach nie ma sensu, bo z moich doświadczeń wynika, że przyjmuje ono maksymalnie 11kW mocy ładowania. Dodatkowo zespół napędowy skonfigurowano tak, by minimalizował zużycie paliwa, zatem rozpaczliwie próbuje jechać wyłącznie na prądzie i wszelkie próby zmian konfiguracji  i przekonania go do oszczędzania prądu w akumulatorze spełzają na niczym. Jeżeli jednak spojrzymy na auto jako całość, można mu te niesnaski z układem napędowym wybaczyć. Ostatecznie po to je wymyślono, by po mieście i wokół komina jeździło naładowane z domowego gniazdka i jednocześnie nie bało się trasy. Rozładowany, samochód zużywa około 9l/100km co jest bardzo dobrym wynikiem jak na te gabaryty.

Cena auta startuje od 131 900zł, a za testowy egzemplarz trzeba by już zapłacić 200 tysięcy. Wydaje się jednak, że za naprawdę dużego SUVa jest to uczciwa cena. Osoby którym zależy na uniwersalności powinny skłonić się jednak ku wersji 2,0TSI o mocy 190KM z napędem na 4 koła.

Auto ma wygodne fotele i pozwala zająć wygodną pozycję za kierownicą. Ergonomia miejsca kierowcy jest bez zarzutu. Nie brakuje tu fizycznych przycisków czy panelu sterowania klimatyzacją. Jest też klasyczny selektor zmiany biegów.

Jeżeli chodzi o wygląd, możecie go ocenić sami na zdjęciach. W mojej opinii auto wygląda bardzo dynamicznie i zadziornie. Co prawda akurat hybryda po wciśnięciu gazu do podłogi budzi brzmieniem na wysokich obrotach raczej politowanie niż respekt, o tyle dwulitrówka będzie już całkiem żwawym zawodnikiem.

Auto do testów użyczył nam Seat Polska

Zobacz również: