poniedziałek, 4 marca, 2024

Pandka ruda na gigancie

Do pracowników gdańskiego ogrodu zoologicznego zgłosił się rowerzysta, który na ulicy Spacerowej zauważył dziwnie wyglądające zwierzę. Owym zwierzęciem okazał się uciekinier z oliwskiego ZOO.

Do pracowników gdańskiego ogrodu zoologicznego zgłosił się rowerzysta, który na wysokości kapliczki na ulicy Spacerowej zauważył dosyć dziwne zwierzątko. Na miejscu szybko okazało się, że jest to pandka ruda. 

– Pandy małe mają słodkie pyszczki. Ma się wrażenie, że cały czas chcą być tylko przytulane. Tu jednak zobaczyliśmy jej prawdziwą naturę i ostre zęby. Pracownik, który próbował ją złapać, mimo naprawdę grubych, ochronnych rękawic, odczuł jej ząbki – mówi dyrektor gdańskiego ZOO Michał Targowski.

Jak zwierzę uciekło ze swojego wybiegu? Wszystko przez ostatnią wichurę, która uszkodziła kilka ogrodzeń na terenie ZOO. Pandka postanowiła skorzystać z okazji i udała się na wycieczkę ulicą Spacerową w kierunku Osowy.

Pandka ruda to głównie roślinożerca. Żywi się bambusem, korzeniami roślin, orzechami, a czasem również owadami i małymi gryzoniami. Jak przekonuje dyrektor ZOO w rozmowie z SE, prawdopodobnie mała uciekinierka poradziłaby sobie w trójmiejskim lesie.

Pandka ruda, nazywana też pandą małą, jest objęta ochroną. 

– Jako gatunek zagrożony panda mała jest objęta programami ochrony. Dlatego więc dobrze, że do nas wróciła, bo strata byłaby niepowetowana. Wszystko się szczęśliwe zakończyło – dodaje Michał Targowski.

Pandka ruda została odkryta przez biologów 50 lat przed wielką pandą, czyli w 1825 roku. Jest znacznie mniejsza i mniej rozpoznawalna niż wielka panda. 

Zobacz również: