piątek, 20 maja, 2022

Polscy kolejarze ekspresowo naprawiają tory by pociągi mogły wozić uchodźców

foto/Jerzy Zuba

W poniedziałek 28 lutego PKP PLK rozpoczęła naprawę odcinka linii nr 108, prowadzącego do granicy w Krościenku. Już za kilka dni po nieczynnej od lat linii mają ruszyć pociągi SKPL, by pomóc tysiącom uchodźców zebranych przy granicy. Od soboty pojawiały się informacje od lokalnych społeczników o niepokojącej sytuacji w Krościenku – najbardziej wysuniętym na południe przejściu granicznym między Polską a Ukrainą. Miało się tu zebrać nawet 20 000 obywateli Ukrainy, którzy nie mają możliwości przejazdu w głąb kraju.

Według lokalnych społeczników sprawa jest o tyle pilna, że w okolicy, w przeciwieństwie do Medyki, gdzie jest Przemyśl, nie ma dużych miast, w związku z czym obywatele Ukrainy, uciekający przed wojną, mogą liczyć tylko na ograniczoną pomoc. Krościenko jest też odcięte od dobrych połączeń komunikacyjnych z resztą kraju, a infrastruktura graniczna jest ograniczona.

Do Krościenka prowadzi wprawdzie teoretycznie czynna linia kolejowa nr 108 z Zagórza, w praktyce jednak jej stan jest bardzo zły i korzystają z niej wyłącznie drezyny rowerowe. Jak poinformował właśnie lokalny samorządowiec Jerzy Zuba, 28 lutego, PKP PLK rozpoczęła doraźne udrażnianie odcinka linii kolejowej 108 od Uherzec Mineralnych do nieczynnego od 2010 terminala kolejowego przejścia granicznego z Ukrainą w Krościenku. – Pierwsze pociągi ewakuacyjne z uchodźcami z Ukrainy mają ruszyć już 3 marca – zapowiedział Zuba, dodając, że obsłuży je wahadłowo na odcinku Krościenko – Zagórz prywatny przewoźnik SKPL. Z Zagórza uchodźcom będzie dużo łatwiej przedostać się dalej – wykorzystane będą pociągi PKP Intercity.

Należy tylko podziękować polskim kolejarzom, że po raz kolejny w tym kryzysie stanęli na wysokości zadania.

Zobacz również: