wtorek, 18 stycznia, 2022

Z listy leków refundowanych zniknie 300 pozycji

foto/pixabay

Leki stosowane w terapiach nowotworów złośliwych, przerostu gruczołu krokowego, schizofrenii, chorobom umysłowym, przewlekłym owrzodzeniom, stosowane przy chorobie Alzheimera, cukrzycy i wiele innych — mogą przestać być refundowane przez NFZ od 1 stycznia 2022 r.

Z opublikowanego projektu obwieszczenia ministra zdrowia wynika, że z listy leków refundowanych mogą zniknąć aż 303 pozycje (mogące jednak zawierać kilka różnych wariantów tego samego leku). I choć negocjacje resortu z firmami farmaceutycznymi wciąż trwają, a wiele produktów może mieć wydawane decyzje refundacyjne w kolejnych miesiącach, to i tak już teraz podnoszą się głosy, że to najmniej korzystna dla pacjentów lista od 7 kilku lat. Najczęściej znika maksymalnie kilkadziesiąt produktów, tym razem kilkaset.

Farmaceuci spodziewają się, że część pacjentów będzie chciała jeszcze przed końcem roku wykupić większe ilości niezbędnych im leków, aby skorzystać z refundacji. Aptekarze podkreślają jednak, że większość medykamentów, które mogą przestać być refundowane, ma łatwo dostępne zamienniki. Nie ma więc zagrożenia przerwania terapii. Zmienią się jej koszty.

W części przypadków pacjenci będą zmuszeni do zasięgnięcia opinii lekarza. A to dlatego, że np. nie powinno się samodzielnie zmieniać dzieciom leków na padaczkę. Może być trudność ze znalezieniem odpowiedniego zamiennika w leczeniu ADHD.

W większości przypadków usunięcie medykamentów z listy refundacyjnej związane jest z brakiem złożenia wniosku kontynuacyjnego przez firmy farmaceutyczne. Może to mieć związek z niezadowoleniem producentów farmaceutyków z niskich stawek negocjowanych przez resort zdrowia. Ceny leków w Polsce należą do najniższych w Unii Europejskiej.

Maciej Miłkowski, wiceminister zdrowia, odpiera powyższe zarzuty. Twierdzi, że trzy lata temu mieliśmy do czynienia z podobną sytuacją — wówczas również z listy refundacyjnej wypadło kilkaset medykamentów. Tłumaczy, że wielu producentów decyduje się po prostu zaprzestać sprzedaży leków, których refundacja może nie zostać przedłużona. „Apteki mają jeszcze dwa tygodnie na podjęcie niezbędnych działań” – zauważa. 

Zobacz również: